Nawrocki pozwał Onet, ale na do sądu nie przyjdzie! TAK to tłumaczą. „Nie będziemy robić medialnego…”

Karol Nawrocki nie ma zamiaru pojawić się osobiście w sądzie, by zmierzyć się ze sprawą pracy w Grand Hotelu. Prezydent będzie zeznawał, ale w innej formie. – My nie gramy w ich grę. Oni kłamali, kłamią i będą kłamać – przekazał Paweł Szefernaker. Chwileczkę, ale to przecież Nawrocki pozwał!

To miał być kolejny dzień sądowej batalii, a zrobiło się naprawdę głośno! Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu, a świadkowie wrócili do wydarzeń sprzed blisko 20 lat. Padły mocne słowa, pojawiły się niewygodne pytania, a prezydent ma dopiero stanąć przed sądem. O co chodzi w tej aferze?

Wszystko zaczęło się od publikacji o Grand Hotelu

Sprawa wybuchła w maju 2025 roku, w samym środku kampanii prezydenckiej. Onet opublikował artykuł „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Dziennikarze Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz opisali relacje osób, według których Nawrocki, pracując niegdyś w ochronie sopockiego hotelu, miał uczestniczyć w sprowadzaniu kobiet do gości. Nawrocki stanowczo zakwestionował te doniesienia i ruszył na drogę sądową. Domaga się ochrony swojego dobrego imienia i przeprosin. To właśnie prawdziwość publikacji oraz sposób pracy dziennikarzy są teraz przedmiotem sporu.

Świadkowie weszli do gry. Co powiedzieli?

Podczas jawnej rozprawy 27 października zeznawała Natasza Geldon, która pracowała z Nawrockim w hotelowej ochronie w latach 2006–2007. Według jej relacji widziała, jak przyszły prezydent wszedł do hotelu z kobietą i mężczyzną, a następnie pojechał windą z kobietą. Twierdziła też, że później miał zasugerować jej możliwość dorobienia poprzez doprowadzanie dziewczyn do hotelowych gości. Geldon zeznała, że odmówiła. Podkreśliła również, że jej relacja odpowiada temu, co przekazała dziennikarzom.

Głos zabrał także Łukasz Franczak, kolega Nawrockiego z czasów studiów, zgłoszony przez stronę prezydenta. Przyznał, że w hotelu zdarzały się sytuacje związane z obecnością prostytutek, ale zastrzegł, że nie słyszał o zorganizowanym procederze i nie widział, by Nawrocki zamawiał prostytutkę. To ważne rozróżnienie: zeznania świadków nie są jeszcze sądowym potwierdzeniem wszystkich zarzutów z publikacji.

A gdzie jest prezydent? Pałac pod lupą

Karol Nawrocki nie składał zeznań podczas październikowej rozprawy. Nie oznacza to jednak, że zlekceważył wyznaczone przesłuchanie — sąd dopiero 27 października ustalił jego termin. Sędzia Aleksandra Orzechowska zobowiązała prezydenta do osobistego udziału w przesłuchaniu 18 stycznia 2027 roku. Będzie mógł stawić się w sądzie albo uczestniczyć zdalnie. Już wiadomo, że Nawrocki wybierze tę drugą opcję.

– Szanujemy procedury sądowe w procesie Karola Nawrockiego z Onetem i nie będziemy robić z niego medialnego spektaklu. Nie komentujemy do czasu zakończenia sprawy. My nie gramy w ich grę. Oni kłamali, kłamią i będą kłamać. Robimy swoje. Konsekwentnie. Do końca – przekazał Wirtualnej Polsce prezydencki minister Paweł Szefernaker.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *