Nawrocki posłucha? Były prezydent ma tylko TĘ jedną radę. „Trzeba okiełznać własne…”
Screen: YouTube/didaskalia WP
Aleksander Kwaśniewski z uwagą i niepokojem śledzi poczynania Karola Nawrockiego. Były prezydent pokusił się o dobrą radę dla swojego następcy. Myślicie, że Nawrocki posłucha?
Kwaśniewski obserwuje poczynania Nawrockiego
Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.
Aleksander Kwaśniewski już wielokrotnie komentował decyzje i kroki Karola Nawrockiego. Przykład? Choćby niedawna wizyta w „Kropce nad i”, gdzie oceniał aktywne włączenie się PiS-u i swojego następcy w kampanię wyborczą na Węgrzech. – To było nierozsądne. To był błąd. Ale to było też ryzyko podjęte w sytuacji, w której Karol Nawrocki zaczął szukać dla siebie miejsca po stronie tych europejskich liderów, którzy są przeciwko tradycyjnej, liberalnej demokracji (…). Wydawało mu się, że jeżeli poprze Orbana, a Orban wygra, to on zajmuje tam bardzo istotną pozycję w ruchu między Orbanem, Le Pen, Salvinim i tak dalej – powiedział były prezydent.
Dobra rada od byłego prezydenta
Ostatnio Aleksander Kwaśniewski udzielił wywiadu serwisowi naTemat. I sporo miejsca poświęcił Karolowi Nawrockiemu. – Rozumiem, że konstytucja mu się nie podoba. Ale prezydent wygrał wybory niewielką różnicą głosów. I pierwsza rzecz, którą powinien powiedzieć, to: „ok, realizuję oczekiwania tych, którzy na mnie głosowali, ale jestem również otwarty i wrażliwy na poglądy i oczekiwania tych, którzy na mnie nie głosowali” – powiedział Kwaśniewski.
W rozmowie pojawił się wątek ataku prezydenta na dziennikarza TVN24 podczas konferencji prasowej. – Myślę, że w polityce i w życiu trochę niedoceniana jest kwestia psychologii. […] Niewątpliwie Karol Nawrocki jest człowiekiem, który ma psychologię radykalną – zdiagnozował były prezydent.
Kwaśniewski dał też dobrą radę swojemu następcy. – Trzeba okiełznać własne ambicje i własny język, który jest bardzo agresywny. Zrozumieć, że prezydent jest od łączenia, a nie dzielenia – powiedział były prezydent. Obawiamy się, że w tym przypadku to niestety tylko myślenie życzeniowe…
Źródło: naTemat