Nawrocki podjął decyzję, Czarzasty się dowiedział i… Ależ ocenił prezydenta! „Pomyślał i wybrał…”
screen/ Sejm
Karol Nawrocki nie pojedzie na inaugurację Rady Pokoju Donalda Trumpa. Za tę decyzję prezydenta… chwali Włodzimierz Czarzasty.
Nawrocki nie jedzie do Trumpa
19 lutego w Waszyngtonie odbędzie się spotkanie inaugurujące Radę Pokoju, nową organizację wymyśloną przez Donalda Trumpa. Lista obecności nie jest zbyt imponująca, szczególnie jeśli chodzi o reprezentantów Europy. Większość krajów będzie reprezentowana przez urzędników z niższych szczebli, niż prezydenci i premierzy. Tak będzie też w przypadku Polski. Choć nie ma wątpliwości, że Karol Nawrocki przebierał nogami, by wybrać się za Ocean do swojego politycznego idola, to w Waszyngtonie reprezentować go będzie Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.
– Powiedzmy to sobie szczerze. Nie jest tak, że Karol Nawrocki szukał pretekstu, by do Waszyngtonu nie pojechać. On szukał pretekstu, by jechać, tyle że nic takiego się nie wydarzyło – mówi Onetowi jeden z uczestników niedawnej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nawrocki liczył, że do Waszyngtonu zjedzie się więcej ważnych postaci, choćby premierka Włoch Giorgia Meloni.
– Karol Nawrocki zapewne bał się, że zostanie sam w gronie europejskich urzędników niższego szczebla – wskazuje w rozmowie z Onetem rozmówca z rządu.
Czarzasty… chwali prezydenta
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który jest z prezydentem na wojennej ścieżce, tym razem chwali Nawrockiego. Na antenie TVP Info marszałek opowiadał, że podczas RBN prezydent był „namawiany do dystansu do tej inicjatywy”.
– Prezydent Nawrocki, po pierwsze, nie wiedział, co z tym zrobić. Po drugie — zrobił rozsądnie, bo się zapytał. Po trzecie — dostał stanowisko rządu bardzo precyzyjne w tej sprawie. Po czwarte — pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał – ocenił Włodzimierz Czarzasty. Marszałek nie ma dobrego zdania o inicjatywie Donalda Trumpa.
– To jest rada, która po pierwsze nie ma jasnych kompetencji, po drugie to jest rada, która z państw europejskich chyba w tej chwili zgromadziła Węgry i Albanię i nie wiem, czy Bułgarię chyba dodatkowo. To jest rada, której przewodniczącym jest Donald Trump z prawem wskazania następcy. To jest rada, która tak naprawdę nie za bardzo wiadomo, po co jest stworzona, bo jest ONZ, jest NATO, jest Unia Europejska – wskazał polityk Lewicy. – W czasach trudnych, rozedrganych raczej się wzmacnia te struktury, które są stabilne i które są wytrenowane w różnych sytuacjach, przez różne sytuacje przeszły. Nie tworzy się nowych ciał – skwitował.
Źródło: TVP Info, Onet