Nawrocki wystartował do dziennikarza, w PiS euforia. Ale wszystkich i tak przebił Przydacz. „Partyjna propaganda”
Screenshot: tvn24
Karol Nawrocki wystartował do dziennikarza TVN24 jak za dawnych czasów do kibola z przeciwnej grupy. Buta prezydenta sprawiła, że środowisko PiS zaczęło klaskać ze szczęścia uszami. Cieszą się m.in. Adam Bielan i Marcin Przydacz.
Tak się zachowuje prezydent?
W poniedziałek Karol Nawrocki najpierw spotkał się w Przemyślu z prezydentem Węgier, a później wyruszył do Budapesztu, by spotkać się z Victorem Orbanem. Niespodziewanie najwięcej mówi się jednak o rozmowie prezydenta z… dziennikarzem TVN24 Mateuszem Półchłopkiem. Reporter zapytał Nawrockiego czy nie przeszkadzają mu dobre relacje Orbana z Władimirem Putinem. Tyle wystarczyło, by były prezes IPN zachował się tak, jakby miał na sobie ortalionowy dres, a nie elegancko skrojony garnitur. I natychmiast wystartował do dziennikarza.
– Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – grzmiał wściekły Karol Nawrocki. Doprawdy była to żenująca scenka, bo tak to się może zachowywać – z całym szacunkiem – bramkarz pod nocnym klubem, a nie prezydent 40 milionowego kraju. Jak widać człowiek z leśnej ustawki wyjdzie, ale leśna ustawka z człowieka już nie…
Chamstwo podoba się PiS
Oczywiście w sieci zawrzało i trudno się temu dziwić. Jak się okazuje, wybuch wściekłości Nawrockiego wyjątkowo spodobał się w środowisku PiS. Czy nas to dziwi? Ani trochę. – Pan Prezydent pojechał z „dziennikarzem” tvn24. Brawo – napisał na Facebooku Adam Bielan i dodał nagranie z incydentu z udziałem Nawrockiego.
– Z funkcjonariuszami reżimowych mediów czasem trzeba po męsku – napisała z kolei Olga Semeniuk Patkowska, która najwyraźniej uważa, że „po męsku” to znaczy „po chamsku”.
Z funkcjonariuszami reżimowych mediów czasem trzeba po męsku. pic.twitter.com/kAvVZCOGAn
— Olga Semeniuk-Patkowska 🇵🇱 (@OlgaEwaSemeniuk) March 23, 2026
Swoje trzy grosze wtrącił też prezydencki minister Marcin Przydacz. – Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych. Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy. Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federacje Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać – napisał na X, a w kolejnym wpisie poprawił się i napisał, że chodziło o dziennikarza TVN24.
Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych.
Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy.
Prezydent RP jest na liście…
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) March 23, 2026
Źródło: TVN24