Nawrocki ma plan, chodzi reparacje od Niemiec. O wszystkim opowiedział. „Jestem głosem Polakow”
Screen: DRM Youtube
Karol Nawrocki jest po wizycie w Niemczech i uznał, że debatę o reparacjach „uznaje za otwartą”. Ma pomysł, jak otrzymać od Niemców odszkodowanie.
Nawrocki ma plan. Jaki? Sprytny!
Karol Nawrocki zakończył swój tour po Niemczech i Francji – spotkał się z władzami obu krajów, ważniejsze były rozmowy w Berlinie, bo dotyczyły reparacji wojennych. We wtorek w Paryżu zorganizowano konferencję prasową, podczas której polski prezydent wszedł na temat tego, co osiągnął.
— Jestem też zwolennikiem wypłacenia przez Niemcy Polsce reparacji — powiedział i podał konkrety. — Sugerowałem, że moglibyśmy zmierzać w kierunku rozwiązania finansowania polskiego przemysłu zbrojeniowego, możliwości militarnych, co z jednej strony byłoby początkiem, z całą pewnością długiego, procesu. To nie jest jeszcze gotowa recepta, ale to propozycja, że z jednej strony Niemcy mogłyby zacząć spłacać reparacje, budując siłę polskiego wojska, potencjału zbrojnego, a jednocześnie wzmacniając to, na czym nam wszystkim zależy, czyli wschodnią flankę NATO — tłumaczył swój plan.
Innymi słowy, Pałac Prezydencki chce, by Berlin wspomógł Polskę w przygotowaniu jej wojska na potencjalną wojnę z Rosją. Brzmi to interesująco, ale bez szczegółów trudno uznać, czy to dobry plan.
Relacje polsko-niemieckie staną się ponownie trudne?
Nawrocki, jak sam przyznał, że wie, że poruszanie tego tematu w rozmowach z Niemcami nie wpłynie korzystnie na polsko-niemieckie relacje. — Po tych rozmowach mam takie przekonanie — dodał. Będzie to o tyle trudne, że w oczach Berlina temat został zamknięty dekady temu, gdy władze PRL zrzekły się roszczeń względem NRD. Zrobiono to pod naciskiem ZSRR, co Warszawa mogłaby wykorzystać teraz w dalszych staraniach o odszkodowania, choć wszystko wygląda na element walki politycznej wewnątrz kraju. PiS będzie chciało pokazać, że jest bardziej patriotyczne niż KO.
Nawrocki zaapelował już zresztą do wszystkich środowisk politycznych w kraju o jedność w tej sprawie, co ma pomóc osiągnąć porozumienie z Niemcami. I ponownie: brzmi to pięknie, ale nie mamy żadnych narzędzi nacisku na Berlin, więc trudno zgadnąć, jak prezydent chce wywalczyć odszkodowania.
Źródło: Fakt