Minister Sikorski wykpił „premierów” z PiS. NOKAUT! „Niech sami jadą na Białoruś”
screen: Sejm RP
Z tworzącej się partii Mateusza Morawieckiego płyną pierwsze pomysły. I to takie, że strach się bać. Jeden z nich skomentował w sieci minister Radosław Sikorski. I był wyjątkowo dosadny.
Pierwsze pomysły Rozwoju Plus
Strefa Schengen stała się niespodziewanie jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów nowego programu politycznego środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego. Stowarzyszenie Rozwój Plus przedstawiło we wtorek założenia projektu polityki migracyjnej pod hasłem „Najbezpieczniejsze państwo świata”. Jednym z jego elementów jest możliwość przeprowadzenia referendum dotyczącego czasowego zawieszenia udziału Polski w strefie Schengen.
Postulat przedstawił Łukasz Schreiber. Polityk Rozwoju Plus argumentował, że w obliczu zagrożeń związanych z migracją należy postawić pytanie o granice kompromisu między swobodą przemieszczania się a bezpieczeństwem. — Czy więcej wygody, czy więcej bezpieczeństwa? Jeżeli więcej bezpieczeństwa, to być może trzeba zrobić referendum, zawiesić czasowo nawet nasz udział w strefie Schengen, przynajmniej w tym lądowym wymiarze — mówił Schreiber podczas prezentacji programu.
Pomysł wpisuje się w szerszy plan migracyjny środowiska Morawieckiego. Rozwój Plus proponuje m.in. utworzenie ministerstwa ds. migracji i asymilacji, powołanie służby deportacyjnej, dodatkowe kontrole graniczne, roczne limity nowych wiz pracowniczych dla obywateli państw spoza UE oraz rozwiązania zachęcające Polaków mieszkających za granicą do powrotu.
Sikorski wykpił „premierów” z PiS
Na propozycję zareagował Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych zamieścił wpis na platformie X, w którym połączył pomysł Rozwoju Plus z wcześniejszymi wypowiedziami Przemysława Czarnka dotyczącymi odnawialnych źródeł energii.
– Jeden pisowski premier bredzi o Oze-sroze, drugi chce nas wyprowadzić ze strefy Schengen. Czyli przywrócić kontrole paszportowe na granicach. Jeszcze raz: jeśli nacjonaliści chcą opuszczać UE, to niech sami jadą na Białoruś lub do Naddniestrza. Większość Polaków zostaje – napisał szef MSZ. Wpis Sikorskiego był więc nie tylko krytyką samego pomysłu dotyczącego Schengen, ale również próbą przedstawienia go jako elementu szerszego eurosceptycznego zwrotu prawicy.
Jeden pisowski premier bredzi o Oze-sroze, drugi chce nas wyprowadzić ze strefy Schengen.
Czyli przywrócić kontrole paszportowe na granicach.
Jeszcze raz: jeśli nacjonaliści chcą opuszczać Unię to niech sami jadą na Białoruś lub do Naddniestrza.
Większość Polaków zostaje.— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 19, 2026
Do propozycji odniósł się także Donald Tusk. Premier zdecydowanie wykluczył referendum w sprawie Schengen i ostro skrytykował propozycje środowiska Morawieckiego. Według relacji medialnych miał komentować pomysł słowami: „Stracił rozum”.
Morawiecki przedstawia Rozwój Plus jako projekt programowy, który ma odpowiedzieć m.in. na kwestie bezpieczeństwa, migracji, demografii i gospodarki. W październiku stowarzyszenie ma zorganizować swoją konwencję, co może być kolejnym etapem budowania politycznej alternatywy na prawicy. Jedno jest pewne: temat Schengen stał się kolejnym polem ostrej walki politycznej, a Mateusz Morawiecki i jego Rozwój Plus coraz wyraźniej próbują budować własną narrację wokół bezpieczeństwa, migracji i przyszłości Polski w Europie.
Źródło: Fakt.pl