Mijają dni, a Nawrocki wciąż milczy w TEJ sprawie. W PiS tracą cierpliwość. „Na co Karol czeka?”
screen / Prezydent RP
Karol Nawrocki odgrażał się, że zabierze Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. W temacie zapanowała jednak cisza, która niepokoi Nowogrodzką.
Nawrocki zabierze Order?
Pod koniec maja Karol Nawrocki zapoyiweidzał, że odbierze Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Dlaczego? Poszło o nadanie ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA”, co wywołało słuszne oburzenie w Polsce.
8 czerwca zebrała się kapituła Orderu, a po niej pojawił się lakoniczny komunikat, mówiący, że „prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie”. Od tamtego momentu temat ucichł. Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego w oficjalnej narracji przekonują, że po prostu dano Kijowowi czas na reakcję. Ale wygląda na to, że prezydent po prostu zrozumiał, że swoją emocjonalną reakcją sam zapędził się w pułapkę.
Bo umówmy się, czy Zełenski przejąłby się odebraniem Orderu? A taki ruch odbiłby się szerokim echem na świecie i przyćmiłby powód. Powiedzmy sobie jasno: o pamięć ofiar Wołynia trzeba dbać i nie podlega ona negocjacjom. Ale warto o nią dbać mądrymi działaniami, a nie emocjonalnymi, populistycznymi i nieprzemyślanymi.
PiS zaskoczone
W Pałacu czekają więc na Deus ex Machinę w postaci ukraińskiego kroku w tył. Bo skoro Nawrocki powiedział A, które bardzo spodobało się prawicowemu elektoratowi, to teraz nie może się wycofać.
– Gdyby tak się stało, byłby to absurd. Zastanawiamy się, na co Karol czeka – mówi Onetowi zaskoczony biernością prezydenta polityk PiS.
Co ciekawe, Onet dowiedział się, że o wstrzymanie się z radykalnymi działaniami mieli namawiać Nawrockiego ludzie z frakcji Mateusza Morawieckiego. I aby nie pokazywać zwłoki prezydenta jako słabość, buduje się narrację o „daniu Kijowowi drugiej szansy”. Pytanie jednak, ile można na tę reakcję czekać. I jaka reakcja byłaby dla Pałacu akceptowalna. Trudno się spodziewać, by Wołodymir Zełenski całkowicie wycofał się z kontrowersyjnej decyzji. Przecież podjął ją nieprzypadkowo, również na potrzeby swojej polityki na ukraińskim podwórku. Krytyka nacjonalistycznych środowisk na Ukrainie jest dla niego gorsza, niż niezadowolenie w Polsce.
Czaputowicz: „Prezydent pokazał, że jest miękiszonem”
Postawę Nawrockiego ostro skrytykował Jacek Czaputowicz, były szef MSZ w rządzie Mateusza Morawieckiego.
– My stawiamy ultimatum i domagamy się zmiany nazwy jednostki, a jeżeli nie zmienią, to odbierzemy order. To nie następuje i my tego nie robimy. Pokazujemy tym samym swoją słabość. Prezydent Nawrocki pokazał, że jest miękiszonem – ocenił ostro Czaputowicz na antenie RMF FM. – Wystraszył się konsekwencji i słusznie, bo to byłby wielki skandal międzynarodowy. Cały świat by wyciągnął, że Mussolini order ma, Schroeder ma, a Zełenski nie ma. Nikt by tego nie zrozumiał – wskazał były minister.
Źródło: Onet