Marta Nawrocka oceniona, ekspertka od mowy ciała dokładnie przyjrzała się pierwszej damie. „Tutaj jeden drobiazg”
Screen: TV Republika Youtube
I znów to samo! Marta Nawrocka ponownie trafiła pod lupę stylistki i po raz kolejny okazuje się, że pierwsza dama ma coś do poprawy w kwestii kreacji.
Marta Nawrocka na delegacji
Karol Nawrocki przebywa obecnie w Nowym Jorku i uczestniczy w obradach Zgromadzenia Ogólnego ONZ, na miejscu towarzyszy mu oczywiście Marta Nawrocka, która od niedawna stara się wpasować w rolę pierwszej damy. Mimo obowiązków państwowych para spędziła poniedziałkowy wieczór w eleganckiej włoskiej restauracji Il Monello na Manhattanie.
Prezydencka para poszła do restauracji pieszo, wieczór spędzała nie sama, ale w towarzystwie mu m.in. Marcina Przydacza i Wojciecha Kolarskiego. Była to okazja do przyjrzenia się temu, jak Marta Nawrocka się ubiera.
Klasyczna czarna sukienka
Żona Nawrockiego ubrała klasyczną czarną sukienkę midi o długości 7/8 z bufkami, ozdobiła ją dodatkami, które miały podkreślać elegancki charakter całości. Wszystko pod lupę wzięła stylistka Ewelina Rydzyńska, która w rozmowie z „Faktem” pochwaliła pierwszą damę, choć miała też uwagi. — Marta Nawrocka postawiła na klasyczną, czarną sukienkę midi 7/8 z bufkami — i to bardzo dobry wybór, bo właśnie ta długość prezentuje się na niej zdecydowanie lepiej niż sukienki tuż za kolano, które często skracają sylwetkę — powiedziała i dodała, że „prosty fason, elegancka czerń i stonowane dodatki tworzą spójną, ponadczasową całość”.
Co poszło nie tak. — Tutaj jeden drobiazg — cieliste rajstopy — osłabił efekt, który w czarnej, spójnej wersji byłby wręcz perfekcyjny. Cienkie, czarne rajstopy wysmukliłyby nogi, wydłużyły sylwetkę i podkreśliły paryski charakter stylizacji. To najlepszy przykład na to, że w prostych, eleganckich zestawach to właśnie detale przesądzają o końcowym efekcie — poradziła na przyszłość Nawrockiej.
Ekspertka stylizację Marty Nawrockiej oceniła jako spójną, adekwatną do okazji i potwierdzającą, że pierwsza dama ma pewne wyczucie mody.
Szkoda, że jej mąż nie potrafi podtrzymać poziomu, tylko konsumuje na miejscu snusy.
Źródło: Fakt