Ekspert od dyplomacji zobaczył zachowanie Nawrockiego i załamał ręce. „Będzie mniej zaproszeń”

Co za żenada! Kamery zarejestrowały, jak Karol Nawrocki w czasie obrad ONZ wsadzał do ust woreczek nikotynowy. Będzie to miała swoje konsekwencje na arenie międzynarodowej. 

Karol Nawrocki nie potrafi się powstrzymać

Karol Nawrocki pojawił się w siedzibie ONZ – miał tam nas godnie reprezentować. Dobre wrażenie zepsuł jego nałóg – kamery zarejestrowały to, jak wkłada do ust coś białego, najpewniej woreczek nikotynowy, czyli snus. To taka sama używka, którą konsumował w czasie debaty prezydenckiej z Rafałem Trzaskowskim. Niczego się więc nie nauczył!

Dr Janusz Sibora, badacz dziejów dyplomacji i protokołu dyplomatycznego, w rozmowie z Wirtualną Polską zauważył, że takie zachowanie nie przystoi prezydentowi. 

– Bądźmy szczerzy, Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych to jedno ze spotkań na najwyższym szczeblu. Tam się spotyka cały świat. I widzimy na nim głowę państwa, która coś zażywa, bierze do ust, to ten kontekst jest przecież znany światu. Takie informacje dostają dyplomaci w poufnych informacjach od służb wywiadowczych. Oni mają dokładną analizę tego i wiedzą, że tu prawdopodobnie nie chodzi o gumę do żucia. To podważa prestiż i powagę państwa – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Gafy się zdarzają, ale są granice!

Jak dodał, choć gafy mogą się zdarzać, tak takie zachowanie jest nie do obrony: ONZ to nie miejsce na spożywanie używek. To przecież tak jakby Nawrocki wyciągnął na miejscu papierosa i bezceremonialnie zapalił.

– O ile są gafy i wpadki, typu dotknięcie króla Wielkiej Brytanii, czy zajęcie niewłaściwego miejsca przy stole, niewyjście na powitanie kogoś, to się da je wytłumaczyć, bo albo jest to przypadek, albo demonstracja czegoś – tłumaczył ekspert. – Natomiast w tej sytuacji to buduje zły wizerunek osoby. Konsekwencje mogą być takie, że będzie mniej zaproszeń na wizyty zagraniczne, szczególnie z takich krajów, które bardzo się cenią, czyli monarchie typu Niderlandy, Belgia, Hiszpania. Tam się bardzo precyzyjnie patrzy, kogo się zaprasza – dodał.

Zdaniem Sibora swoim zachowaniem Nawrocki zaszkodził i sobie, i nam wszystkim, ponieważ „będzie mu trudniej prowadzić i uzyskać to, co nazywamy powagą w stosunkach międzynarodowych, w relacjach ze współpartnerami”. – Tu jest problem, że on się długofalowo sam izoluje – podsumował.

Źródło: wp.pl

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *