Mama poszukiwanego Krzysztofa Dymińskiego pokazała nowe zdjęcie. „Uwzględniające progresję wiekową”
W sieci można znaleźć nowe zdjęcie zaginionego Krzysztofa Dymińskiego – chodzi o fotografię, która uwzględnia zmiany w wyglądzie, które potencjalnie mogą wynikać z tego, że poszukiwany chłopak jest już nieco starszy.
Krzysztof Dymiński nadal się nie znalazł
Krzysztof Dymiński wyszedł ze swojego rodzinnego domu w miejscowości Pogroszew Kolonia ponad dwa lata temu. Nikt nie wie, gdzie poszedł, udało się tylko ustalić, że wsiadł do autobusu, który jechał w kierunku Warszawy, na terenie stolicy kamera „złapała” go na Moście Gdańskim. Poza tym słuch o nim zaginął.
Rodzina Dymińskich się nie poddaje i nadal go szuka: za pomocą drona, sonaru i kamery podwodnej, a nawet łódki, za pomocą której ojciec Krzysztofa pływa po okolicznej rzece – zakładając najgorsze: utonięcie.
Nowe zdjęcie
W nocy ze środy na czwartek Agnieszka Dymińska, matka zaginionego, wrzuciła do sieci post, do którego dodała zdjęcie – a właściwie pewną wizualizację tego, jak teraz może wyglądać jej syn: uwzględniono progresję wiekową, w końcu od maja 2023 r. już trochę czasu minęło.
– Na stronie internetowej Polskiej Policji pojawiło się dziś zdjęcie uwzględniające progresję wiekową Krzysztofa. To już ponad dwa lata jak nie ma go z nami… Niestety w dalszym ciągu nie mamy żadnych informacji w związku z jego zaginięciem – dodała.
Internauci w komentarzach starali się wesprzeć kobietę. – Trzymamy kciuki, Trzymajcie się; Przytulam cieplutko; Ściskam mocno i nadal trzymam kciuki – czytamy.
Chwilowy zwrot akcji
Pod koniec 2024 r. pojawiło się światełko w tunelu: pani Agnieszka wrzuciła do sieci fotografię, na której widać łudząco podobnego do jej syna chłopaka. – Publikuję dziś zdjęcie osoby, która podróżowała autobusem w Warszawie 17 listopada tego roku. Zdjęcie zostało zrobione przed 16.00 na wysokości przystanku Ratusz Gmina Białołęka w stronę Żerań FSO. Autor zdjęcia nie znał sprawy zaginięcia Krzyśka — napisała w opisie zdjęcia.
Od razu zaapelowała też do syna, by dał znać, że żyje. – Jeśli ktokolwiek z Państwa zna tę osobę, bardzo proszę o kontakt na priv, aby wykluczyć, że nie jest to nasz zaginiony syn. Dziękujemy z całego serca za pomoc — poprosiła.
Na reakcję nie musiała długo czekać: okazało się, że sfotografowany młody mężczyzna nie był zaginionym.
Źródło: Facebook/Poszukiwany Krzysztof Dyminski, zaginieni.policja.gov.pl