Maleńczuk drwił ze sceny z radnych PiS. Powód? Nie chcieli go u siebie w mieście! „Czołem pisiory!”

Maciej Maleńczuk wystąpił w Zamościu, choć radni PiS próbowali zablokować jego występ. Artysta nie pozostał im dłużny i między utworami urządził brutalny festiwal kpi.

Nie chcieli Maleńczuka w Zamościu

Maciej Maleńczuk od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych polskich artystów. Krakowski muzyk znakomicie odnajduje się w różnych gatunkach, z lekkością i przymrużeniem oka bawi się stylami, czym ciągle zaskakuje swoich fanów. Ale działalność Maleńczuka nie kończy się tylko na nagrywaniu płyt i koncertowaniu. Wokalista często – nie tylko w swoich piosenkach – komentuje otaczającą nas rzeczywistość medialno-polityczą.

I właśnie te komentarze Maleńczuka nie spodobały się radnym PiS w Zamościu. Lokalni politycy próbowali zablokować koncert artysty w mieście. Powód? – Jest to osoba kontrowersyjna. Nie do końca nam się podoba artysta, który będzie uświetniał ten wieczór – mówiła radna PiS Martyna Martyniuk cytowana przez Wprost.pl.

Inny radny PiS Piotr Błażewicz podkreślał, że pomija poglądy polityczne i wypowiedzi Maleńczuka o Nawrockim. Zwracał za to uwagę na jego „styl bycia” i komentarze dotyczące nielegalnych w Polsce używek. – Czy to na pewno jest to osoba, która powinna być na podsumowaniu roku kulturalnego w mieście UNESCO? W mieście, które szczyci się najstarszą orkiestrą? – pytał.

Festiwal kpin Maleńczuka

Oczywiście radni nic nie wskórali i Maciej Maleńczuk 30 stycznia w piątek wystąpił w Zamościu jako gwiazda Podsumowania Roku Kulturalnego 2025. I zgodnie z przewidywaniami zaczął kpić z radnych. – Widziałem sesję Rady Miasta – powiedział na wstępie ze sceny, co spotkało się z brawami publiczności. Później artysta wytknął radnym, że gościli niedawno Roberta Bąkiewicza. – Słyszałem, że Bąkiewicz był. Śpiewał? Słyszałem, że na niego czekają? Chciałem pozdrowić wszystkich tych, którzy powinni tam być, a nie są. Mówię o więziennictwie. Kamiński, Wąsik, Obajtek, kto tam jeszcze? – pytał.

Później Maleńczuk w swoim stylu drwił z PiS-u ze sceny. Oj, było brutalnie. – Oczywiście pozdrawiam wszystkich pisiorów obecnych na sali. Czołem pisiory! Wiem, że tak naprawdę jesteście porządnymi ludźmi, tylko presja społeczeństwa i otoczenia wpływa na to, jak głosujecie. Pozdrawiam wszystkich, którzy siedzieli, siedzą i będą siedzieć – dodawał. Gdy artysta wrócił na bis, jeszcze raz nawiązał do sytuacji podczas sesji Rady Miasta.

– Normalnie już bym był na scenie i zagrał ten bis, ale w związku z wydarzeniami na Radzie Miasta musiałem chwilę poczekać k… na te oklaski – podsumował.

Źródło: tygodnikzamojski.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *