Macierewicz nie może pogodzić się z decyzją Pałacu Prezydenckiego. Chodzi o nowy rząd. „To konieczne”
Antoni Macierewicz zaapelował do prezydenta, by wziął pod uwagę „cząstkowy” raport komisji ds. badania rosyjskich wpływów i nie zgodził się, by Donald Tusk został premierem.
W minionym tygodniu w Sejmie emocje znów sięgały zenitu. Wszystko przez środowe głosowanie ws. odwołania członków komisji ds. badania rosyjskich wpływów. – To były czyny, to nie tylko słowa, które świadczyły o faktycznym uwikłaniu PO w zależności związane z Rosją(…) również pan Donald Tusk szukał różnych powiązań z Federacją Rosyjską – przekonywał Mateusz Morawiecki.
Ostatecznie posłanki i posłowie zdecydowali o odwołaniu członków komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Ze stanowiskami pożegnali się m.in. Andrzej Zybertowicz, Sławomir Cenckiewicz czy Przemysław Żurawski vel Grajewski. Ale członkowie komisji na kilkadziesiąt minut przed odwołaniem ogłosili tzw. cząstkowy raport. Wnioski? Donald Tusk, Jacek Cichocki, Bogdan Klich, Tomasz Siemoniak i Bartłomiej Sienkiewicz wg komisji nie powinni pełnić funkcji publicznych.
– Analizując dostępne materiały, w tym zeznania ww. w czasie śledztwa prokuratury, mieliśmy wrażenie, że politycy odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa, nie interesowali się bezpieczeństwem państwa, że ten zakres ich odpowiedzialności nie był dla nich priorytetowy – powiedział Zybertowicz.
Czy to oznacza, że Donald Tusk nie zostanie premierem, a Tomasz Siemoniak czy Bartłomiej Sienkiewicz nie zostaną ministrami? Oczywiście, że nie, bo komisja może tylko rekomendować lub sugerować, ale jej wątpliwe wnioski nie mają żadnej mocy prawnej.
Rozumie to nawet Andrzej Duda, który powołując Donalda Tuska na premiera będzie w środku gotował się ze złości. Jednak prezydent nie będzie robił uników i nie wykorzysta opinii komisji. – Jeżeli premier Donald Tusk w drugim kroku konstytucyjnym uzyska bezwzględną większość, to zostanie niezwłocznie zaprzysiężony przez pana prezydenta Dudę – powiedział w Radiu ZET doradca prezydenta, Łukasz Rzepecki.
Ta zapowiedź wyraźnie nie spodobała się Antoniemu Macierewiczowi. W poniedziałek polityk PiS w rozmowie na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia, że prezydent powinien wziąć pod uwagę rekomendacje komisji. – Moim zdaniem tak, jest to konieczne. Oni nie tylko doprowadzili do tego, że pewne rzeczy [w stosunkach z Rosją] były aprobowane, ale tam były decyzje ze strony pana Donalda Tuska, w których aprobuje współpracę ze służbami rosyjskimi – przekonywał.
– To jest działanie, które sprawiało, że Polska stawała się państwem będącym zagrożeniem dla naszych sojuszników. To stawiało Polskę w sytuacji olbrzymiego zagrożenia w relacjach z naszymi sojusznikami – ocenił czasy, gdy premierem był Donald Tusk.
– Pan Donald Tusk i jego współpracownicy robią wszystko, żeby ten raport był nieznany, żeby nie można było go upowszechnić, przeanalizować i żeby nie musieli odpowiedzieć na niego. Oni nie zakwestionowali tych zarzutów, które zostały postawione. Te zarzuty kwestionują też bezpieczeństwo Polski – podsumował Macierewicz.
Źródło: Se.pl
3 Odpowiedzi na Macierewicz nie może pogodzić się z decyzją Pałacu Prezydenckiego. Chodzi o nowy rząd. „To konieczne”
p Maciarewicz ciebie pierwszego powinni postawic przed trybunalem za twoje wiezi z ruskimi byles jestes i bedziesz ruskim pacholkiem gdzie wywiozles papiery wsi???????
Piotrków Trybunalski przeprasza za Macierewicza…ile trzeba było zjeść śniegu by popierać I głosować na Pis?
Człowiek, który zdradził naszych agentów Ruskim, który przyjaźnił się z Ruskimi szpiegami, który rozwalił polskie wojsko – śnie mówić o rosyjskich wpływach? Chyba kiedyś wypuścili mu wodę z basenu…