Kurska o Smaszcz: Jej mąż znalazł kogoś piękniejszego. Nadeszła odpowiedź! „Kto to mówi?”
screen: fakt.pl, youtube: szalony podsact
– Paulina Smaszcz jest przykładem rozwiedzionej kobiety, która nie potrafi pogodzić się z faktem, że były mąż znalazł kogoś piękniejszego i bardziej wartościowego – stwierdziła jakiś czas temu Joanna Kurska. Dziennikarka teraz odpowiedziała na jej zaczepkę.
Magiel towarzyski
Trio Katarzyna Cichopek, Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski przez wiele miesięcy nie znikało z czołówek plotkarskich portali i kolorowych magazynów. Sytuacja wyglądała następująco: gwiazdka serialu „M jak Miłość” i prezenter TVP kojarzony ze skokami narciarskimi są w związku, niedawno go sformalizowali. Ale zanim do niego doszło, Cichopek rozstała się z Marcinem Hakielem, a Kurzajewski ze wspomnianą Smaszcz. Można by to rozrysować, ale ma pewno nadążacie.
Paulina Smaszcz w ciągu ostatnich miesięcy nie szczędziła byłemu mężowi i jego nowej partnerce wszelkich złośliwości.
– Myślę, że tata Maćka (…) który walczył zawsze o prawdę, wartości (…), czułby ogromny wstyd, jak zachowuje się jego jedyny syn. Mój teść zawsze mnie wspierał i bardzo angażował się w wychowanie moich synów, bo innych wnuków nie miał. Zawsze mogłam liczyć na jego wsparcie, pomoc, dobre słowo, motywację. Na pewno liczył, że jego syn będzie wzorem dla swoich synów. Niestety, bardzo się mylił – mówiła w jednym z wywiadów. Cichopek też się już kilka razy mocno dostało, ale oszczędzimy wam tej lektury.
Mocno odpowiedziała Kurskiej
Gdzie w tym wszystkim jest Joanna Kurska? Otóż była ona świadkiem na sprawie sądowej, którą „Kurzopki” wytoczyły Smaszcz, wcześniej była szefową Cichopek w „Pytaniu na śniadanie”. Zresztą Joanna Kurska z mężem pojawili się na ślubie Cichopek i Kurzajewskiego. – Paulina Smaszcz jest przykładem rozwiedzionej kobiety, która nie potrafi pogodzić się z faktem, że były mąż znalazł kogoś piękniejszego i bardziej wartościowego, że jest szczęśliwy w nowym związku. Smaszcz powinna już po prostu milczeć – powiedziała jakiś czas temu Kurska. Odważne słowa, jak na kogoś, kto jest drugą żoną pana Jacka.
Teraz Paulina Smaszcz odpowiedziała na tę zaczepkę w podcaście „Plotka”. – Proszę państwa, błagam, kto to mówi? Nie no, nie rozśmieszaj mnie, naprawdę. Jeżeli jej zdanie miałoby się dla mnie liczyć, to musiałabym chyba zwariować – zaczęła. – Dla mnie znaczenie mają słowa – wobec mnie, wobec mojej postawy, wobec tego, jak się zachowuję i jaka jestem – osób, które cenię, które są wartościowe, inspirujące. Osoby, które swoją postawą mogą pokazać, że są wartościowe. Byle kto, byle jak i byle gdzie naprawdę mnie nie interesuje – gorzko podsumowała.
Źródło: Se.pl