Krzyż na Mokotowie w ogniu, Macierewicz już ma teorię spiskową. „Charakter spalenia sugeruje…”
screen: TV Trwam
Spłonął Krzyż Papieski na warszawskim Mokotowie. Służby mówią, że to konstrukcja zapaliła się od zniczy, ale Antoni Macierewicz wie lepiej. Smoleński detektyw wskazał na „wprowadzenie do wnętrza konstrukcji cieczy łatwopalnej i jej zapalenie”.
Macierewicz ma swoją teorię spiskową
W Wielki Piątek spłonął drewniany Krzyż Papieski – ten sam, pod którym Jan Paweł II odprawił 2 czerwca 1979 r. swoją pierwszą mszę w Polsce jako papież. I choć był to zapewne głupi, chuligański wybryk albo wypadek, Antoni Macierewicz ma już swoją teorię spiskową: przyczyną pożaru miało być „wprowadzenie do wnętrza konstrukcji (bliżej nieokreślonej) cieczy łatwopalnej i jej zapalenie”.
W związku z tym, że jak mało kto w Polsce zna się na tworzeniu teorii spiskowych, szybko podał konkretne argumenty – wskazał na „równomierne zwęglenie elementów ścianek od dolnej części podstawy oraz widocznych śladów płomieni wewnątrz konstrukcji”. Jak na eksperta przystało zwrócił uwagę na szczegóły: ustawienie zniczy – te nie mogły być źródłem zapłonu.
Kolejny element układanki: poszycie krzyża wykonane było z blachy, a nie z drewna.
Parę godzin później był już blisko wpadnięcia w samozachwyt. – Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za akceptację opublikowanej przeze mnie analizy przestępstw wobec Krzyża i Jana Pawła II w Warszawie. Chcę podkreślić, że zapis jest wynikiem prac wybitnego członka podkomisji smoleńskiej — napisał w poście na X.
Marcin Kierwiński komentuje
Oczywiście spora część internautów szybko wykpiła szalone tezy Macierewicza. Wskazywali oni, że „poseł ignoruje oficjalne raporty policji” oraz „szerzy spiskowe teorie, które nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości”. Jego rzekome dowody uznali za „mało wiarygodne”.
Sam wpis „geniusza” skomentował nawet minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Zakpił sobie z tego, że Macierewicz chce rozwiązać kolejną zagadkę pokroju „zamachu w Smoleńsku”.
– Apostoł smoleńskiego kłamstwa zabiera się za krzyż. W PiS musi być bardzo kiepsko… Znowu zaczną się parówki, puszki i etaciki dla szarlatanów — napisał w swoim poście na portalu X.
Dziś jednak trudno już oszacować, czy Macierewicz pisze to wszystko na serio, czy po prostu ma na siebie taki pomysł – uderza do skrajnego, szurskiego elektoratu.
Źródło: Fakt.pl, X