Kompromitacja Kaczyńskiego. TA decyzja prezesa kosztowała PiS dwa mandaty

Jarosław Kaczyński zrezygnował ze startu z Warszawy na rzecz Kielc. To miała być wyrafinowana gra wyborcza, która kończy się kompromitacją.

Jarosław Kaczyński wystartuje z okręgu świętokrzyskiego – poinformowało Prawo i Sprawiedliwość na początku września. Nikt z opozycji nie miał wątpliwości, że prezes PiS daje drapaka przez Donaldem Tuskiem. Z kolei – jeszcze rządząca Zjednoczona Prawica – przekonywała, że Jarosław Kaczyński startując z Kielc jest tam wartością dodaną i gwarantuje dodatkowy mandat.

Z punktu widzenia interesów partii, a im się muszę podporządkować, to jest lepsze, bardziej efektywne – oznajmił prezes w Sokołowie Podlaskim dziennikarce Polsat News.

Później tłumaczył swoją decyzję na wiecu w Kielcach. – Jest takie pytanie, które często jest stawiane. Niekoniecznie zawsze z dobrą wolą, ale zasadne. Dlaczego ja tutaj? Dlaczego na pierwszym miejscu tej listy jest szef partii i obozu rządzącego. Otóż odpowiedź jest prosta: Polska jest jedna – mówił do aktywu partyjnego.

Donald Tusk w odpowiedzi na ruch sztabowców PiS, zapowiedział start Romana Giertycha z ostatniego miejsca na kieleckiej liście wyborczej.

Katastrofa PiS-owskiego pomysłu

Znane są już wyniki wyborów w województwa świętokrzyskiego. Wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 47 proc. Cztery lata temu ówczesna władza zajechała na 55 proc., co przełożyło się na 10 mandatów.

Jak informuje Onet.pl, aktualne wyniki sondażowe dają PiS-owi o dwa mandaty mniej niż cztery lata temu, czyli osiem miejsc w Sejmie. Zyskała na tym Koalicja Obywatelska powiększająca swój dorobek do czterech mandatów. Trzecia Droga będzie miała dwa, a po jednym Nowa Lewica i Konfederacja.

Tak w finale wygląda wyrafinowana gra wyborcza stratega z Żoliborza. Miało być 11 mandatów, a jest osiem. Roman Giertych już zaczął festiwal kpin z Jarosława Kaczyńskiego. Mecenas także dostał się do Sejmu.

Jarku, dzięki, że kandydowałeś ze świętokrzyskiego. Masz dwa mandaty mniej, ale za to KO o jeden więcej niż w 2019. Otrzymaliśmy go o 45 głosów. Przyniosłeś tam pecha. Do zobaczenia w Sejmie! Pewnie się stęskniłeś – pozdrowił go na TwitterzeX.

Bartosz Wiciński

Polityką zainteresowałem się w momencie wybuchu afery Rywina. 12 lat temu założyłem bloga politycznego na prawicowej platformie Salon24.pl. Popełniłem tam ponad 400 wpisów i toczyłem pierwsze potyczki słowne z całą rzeszą wyborców PiS. Jak to w życiu blogera bywa, raz wychodziły lepsze teksty, a raz gorsze. Salon24.pl to była dobra szkoła. W CrowdMedia.pl zaczynałem od pisania własnych artykułów o polityce. Teraz zajmuje się głównie opisywaniem newsów, czego musiałem się sam nauczyć. Z wykształcenia jestem księgowym, ale nigdy do żadnej kratki nie wpisałem ani jednej cyferki.

Jedna odpowiedź na Kompromitacja Kaczyńskiego. TA decyzja prezesa kosztowała PiS dwa mandaty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *