Kompromitacja! Człowiek Morawieckiego chciał przyłożyć rządowi, ale coś poszło nie tak. „Bo nic nie ratuje klimatu…”
Źródło: yt/rmf fm
Michał Woś, były wiceminister w rządzi PiS, wrzucił do social mediów zdjęcie, które rzekomo neguje korzyści dla klimatu, jakie dają odnawialne źródła energii. Problem w tym, że nieźle się przy tym skompromitował.
Michał Woś chciał błysnąć…
PiS nie jest partią, która wspiera rynek odnawialnych źródeł energii. Trudno się dziwić, skoro jej członkami są politycy, którym brakuje na tym polu merytorycznej wiedzy. Michał Woś, były wiceminister środowiska (!), udostępnił w sieci zdjęcie, na którym widać śmigłowiec w trakcie odladzania wiatraka – rzekomo to dowód na to, że odnawialne źródła energii wcale nie są dobre dla klimatu.
– Odmrażanie łopat wiatraka helikopterem i wodą z olejem napędowym. Bo nic nie ratuje klimatu lepiej niż spaliny na wysokościach – wytłumaczył rzeczowo Woś.
Tyle że jest na tym polu sporo „ale”. Po pierwsze to stara fotografia, która już wcześniej miała być rzekomo dowodem używania „chemikaliów” do odmrażania wiatraków – dawno to zdementowano. Zdjęcie zrobiono ponad 10 lat temu: w 2014 roku w Szwecji, w czasie testów firmy Alpine Helicopter, która eksperymentowała z odladzaniem turbin wiatrowych poprzez oblewanie ich ciepłą wodą. Mamy więc i stare foto i do tego wykonane nie w Polsce, ale w Skandynawii.
Portal AFP pytał już kilka lat temu o sprawę rzeczniczkę firmy PGE Małgorzatę Babską. Ta wytłumaczyła wtedy, że w Polsce problem z zamarzaniem łopat turbin nie występuje, bo rejestrujemy inne temperatury niż Szwedzi. Jeszcze raz więc: fotografia nijak ma się do warunków panujących w naszym kraju, więc nie jest dowodem na… cokolwiek.
To ma sens!
Zresztą, jak wskazuje Gazeta.pl, nawet gdybyśmy w Polsce odmrażali wiatraki za pomocą śmigłowców, to nadal nie neguje to idei odnawialnych źródeł energii. Jak podaje portal, „godzinny lot przeciętnego śmigłowca oznacza emisję około 500 kg dwutlenku węgla”, czyli – za redakcją – możemy założyć, że odlodzenie jednego „śmigła” to 1,5 t CO2. To sporo, ale jednak turbina wiatrowa pozwala wyprodukować tyle prądu, że oszczędza nawet ponad 40 ton CO2 w porównaniu do produkcji z węgla. Czyli nadal się opłaca!
Trochę dziwne, że były wiceminister środowiska tego nie wie…
Jedna odpowiedź na Kompromitacja! Człowiek Morawieckiego chciał przyłożyć rządowi, ale coś poszło nie tak. „Bo nic nie ratuje klimatu…”
Przez 8 lat rządów idiotów i ignorantów mamy to co mamy czyli bałagan który zostawili i co przeraża to to że udało im się „wychodować” sporą część zidiociałego społeczeństwa.