Kamiński przeszarżował! Tak zaszokował TYM postem, że nawet w PiS łapią się za głowy. „Wychodzimy na oszołomów”
screen/ WP
Mariusz Kamiński zasugerował, że Stany Zjednoczone powinny uprowadzić Donalda Tuska i zrównał polskiego premiera z dyktatorem Nicolasem Maduro. Nawet w PiS łapią się za głowy.
Kamiński przesadził, w PiS łapią się za głowy
Rok 2026 rozpoczął się od mocnego akcentu. W sobotę Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę – amerykańskie wojsko najechało na Caracas, zatrzymany i wywieziony z kraju został prezydent-dyktator Nicolas Maduro i jego żona. Maduro w poniedziałek stanął przed sądem w Nowym Yorku. Sprawa wywołała lawinę komentarzy – ekspertów, dziennikarzy, politycznych komentatorów i internautów. Wszyscy zastanawiają się, jakie długofalowe konsekwencje przyniesie amerykańska akcja. Ale obok poważnych głosów pojawiają się też te, nazwijmy to wprost, kretyńskie.
– Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy – napisał na platformie X Mariusz Kamiński i dodał wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie zatrzymanego przez amerykańskie służby prezydenta Wenezueli. – Assad, Maduro…Tusk? – napisał z kolei Sakiewicz. Komentarz pod ich wpisami są jednoznaczne i bezlitosne. Obaj przegięli, żeby nie powiedzieć, że się zbłaźnili. I przyznają to nawet politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz @donaldtusk, jak kończą dyktatorzy. pic.twitter.com/cQFCNTDq6W
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) January 3, 2026
– To, że Sakiewicz nie jest najmądrzejszy, to jasne, ale, że też nasi muszą to powtarzać, to już szlag może człowieka trafić – narzeka w rozmowie z „Newsweekiem” jeden z nich. – Niech pani sama popatrzy, co się wydarzyło. Sakiewicza i Kamińskiego podają głównie ludzie Tuska i rozdzierają szaty. Tusk też to podbił i wychodzimy wszyscy razem na oszołomów, którzy chcieliby, żeby ktoś porwał premiera – wskazują rozmówcy gazety.
Fogiel nie bronił Kamińskiego
Doszło do tego, że Radosław Fogiel musiał pouczać Kamińskiego… na wizji, w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.
Prowadzący rozmowę Marcin Fijołek zapytał, czy zestawianie premiera demokratycznego kraju z dyktatorami jest na miejscu. I Fogiel doskonale wiedział, że nie da się tego wybronić.
– Pisał o tym wczoraj też Jarosław Kaczyński. My po prostu zwyciężymy w wyborach. Myślę, że [wpis Mariusza Kamińskiego– red.] można było przemyśleć. Nie rozmawiałem z ministrem Kamińskim – odparł na niewygodne pytanie polityk PiS. – Może odnosił się do orzeczenia sądu niedawnego, w którym niezawisły sędzia stwierdził, że dzisiaj mamy w Polsce do czynienia z systemem, który można nazwać kryptodyktaturą – zaczął chwilę później kluczyć już w swoim stylu, jakby zdał sobie sprawę, że trochę za bardzo skrytykował partyjnego kolegę.
Źródło: Newsweek