Jakie to żałosne! Groźny Andrzej Duda chciał dopiec ministrowi Żurkowi. „Za gruby jest”
Screenshot: Telewizja Republika
Andrzej Duda próbował być groźny i uszczypliwy w wywiadzie dla Telewizji Republika. Wyszło po dudowemu, czyli żenująco. „Jest za gruby, nie zmieściłby się” – powiedział o ministrze Waldemarze Żurku w kontekście… przewożeniu w bagażniku. Co na takie uwagi… Tomasz Sakiewicz?
Były prezydent grozi Żurkowi
Gdy Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara, właściwie z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. A już na pewno najmniej lubianą postacią rządu Donalda Tuska. Politycy PiS z Jarosławem Kaczyński i Zbigniewem Ziobrą na czele reagują alergicznie słysząc nazwisko szefa resortu sprawiedliwości. Teraz do tego grona dołączył Andrzej Duda, który pojawił się na antenie Telewizji Republika w programie „Pierwsza rozmowa dnia”.
Jednym z poruszanych tematów w programie była oczywiście ucieczka Zbigniewa Ziobry na Węgry i azyl polityczny, który dostał wraz z małżonką Patrycją Kotecką-Ziobro. Były prezydent widzi całą sytuację oczami PiS, rozumie, dlaczego były minister sprawiedliwości zwiał i jeśli kogoś krytykuje, to tych, którzy go ścigają.
— Niech obawia się Waldemar Żurek — przekonywał na antenie Andrzej Duda, a pytany o to, co miał na myśli, stwierdził, żeby Żurek „zastanowił się nad tym, co robi”. Uciekinier z PiS podkreślał, że minister „łamie prawo” i „niszczy Polskę”. W właśnie w tym kontekście prowadzący rozmowę przywołał wcześniejszą wypowiedź Waldemara Żurka, w której mówił, że „państwo mogłoby przywieźć w bagażniku ministra Ziobrę”.
Sprawa wielkiej wagi!
– Państwo miałoby problem z przywiezieniem w bagażniku ministra Żurka, bo pewnie by się nie zmieścił. Za gruby jest – stwierdził były prezydent z groźną i poważną miną. Niedługo później, już przy innym pytaniu, dodał, że „żadnych słów nie żałuje.
Andrzej Duda w najlepszej formie 💥 pic.twitter.com/xofEYigDnd
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) January 15, 2026
O co chodzi z tym bagażnikiem? O wywiad Waldemara Żurka sprzed miesięcy dla Onetu. – To jest tchórzostwo. […] Szeryf to ktoś, kto się nie boi zmierzyć. My mamy wolne media i wolne sądy, przestrzegamy procedur. Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego. Ale my stosujemy prawo i jego reguły – mówił minister sprawiedliwości.
A wracając do Andrzeja Dudy… Niby wykształcony, niby kulturalny, niby z Krakowa, a tu taka uwaga. Serio, można dopiec politycznemu przeciwnikowi w zdecydowanie mniej prostacki sposób. A swoją drogą… wytykać komuś nadwagę w stacji, którą kieruje Tomasz Sakiewicz… To wyjątkowo nie na miejscu!
Źródło: Telewizja Republika