Fan Nawrockiego zobaczył na dworcu Wojewódzkiego. I się zaczęło! „Niech pan sobie du*ę w głowę wsadzi”
screen: tvn
Kuba Wojewódzki miał bliskie spotkanie z fanem Karola Nawrockiego na jednym z dworców. Mężczyzna zaczepił showmana i kazał mu się „odp****lić” od prezydenta. Jak zareagował dziennikarz?
Wciąż na topie w show-biznesie
Lata mijają, szefowie telewizji się zmieniają, dawne gwiazdy znikają, a ich miejsce zajmują nowe, zmieniają się gusta publiczności, a Kuba Wojewódzki wciąż cieszy się dużą popularnością. „Król TVN”, który wypłynął na szerokie wody w „Idolu” (kiedy to było!) prowadzi swój show kolejny sezon i nic nie wskazuje na to, by miał zamiar porzucić pracę w telewizji. Wojewódzkiego można lubić lub nie, ale trzeba mu oddać, że stara się nadążać za nowymi bohaterami, które pojawiają się – stety lub nie – w medialnej przestrzeni.
Dziennikarz nie ogranicza się jednak tylko do działalności telewizyjnej. Showman jest współgospodarzem podcastu Wojewódzki&Kędzierski, w którym pojawiają się postaci z szeroko pojętego showbiznesu, od lat ma też swoją rubrykę w tygodniku „Polityka”, gdzie lekko szydzi z koleżanek i kolegów z branży. Ostatnio w jego show w TVN pojawiła się Agata Kulesza. W pewnym momencie aktorka odegrała rolę osoby znajdującej się pod wpływem alkoholu i zademonstrowała charakterystyczny krok: wchodzenie na stopień jedną nogą.
Awantura na dworcu
– Nie można szarżować. Bo to się każdemu wydaje, że żeby zagrać pijanego, to trzeba nie wiadomo jakich środków użyć – mówiła Agata Kulesza. To scenka wywołała u Kuby Wojewódzkiego wspomnienie pewnej historii, którą postanowił podzielić się z widzami. – Miałem na dworcu małą awanturę. (…) Miałem takie spotkanie, właśnie z takim gestem, takim niedookreślonym. Jakiś tam gościu do mnie krzyczał na dworcu, żebym się odpiep*** od prezydenta. Ja nie wchodzę w takie polemiki. I on do mnie podchodzi i mówi: niech pan sobie wsadzi dupę w głowę i sprawdzi, czy pasuje. Wykonał taki gest – zademonstrował Wojewódzki.
Jak się okazuje w gestach mocny jest też Karol Nawrocki (a przynajmniej tak mu się wydaje) szczególnie jeśli chodzi o grożenie paluszkiem. Przekonał się o tym dziennikarz TVN24 Mateusz Półchłopek, który swoim pytaniem tak uruchmiał Nawrockiego, że temu wyszły spod eleganckich spodni od garnituru ortalionowe dresy.
Źródło: TVN, jastrzabpost.pl