Ekspertka nie ma wątpliwości, Ziobro to kłopot dla PiS i prezesa! „Szeryf przemawia z okienka”
Screen: YouTube/ TV Republika
Zbigniew Ziobro stał się problemem, z którym Jarosław Kaczyński musi coś zrobić. Co zrobi prezes, aby poradzić sobie z tą sytuacją? Tu nie ma dobrego wyjścia.
Prezes podejmie radykalne środki?
Zbigniew Ziobro znalazł się w znacznie gorszej sytuacji, niż to zakładał w najbardziej pesymistycznych scenariuszach. Były minister sprawiedliwości poza naprawdę poważnymi problemami prawnymi musi się jeszcze mierzyć z załamaniem swojej kariery politycznej. Z najnowszych badań wynika jasno, że jego powrót do życia politycznego, chociaż obecnie wyłącznie w formie komunikatów nagrywanych z zagranicy, jest dla PiS poważnym obciążeniem.
Według sondażu SW Research dla Onetu aż 59,7% badanych uważa jego pobyt na Węgrzech za wizerunkowy problem dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Jedynie niespełna 20% jest przeciwnego zdania. To w końcu drugi już członek PiS, który wybrał życie banity w następstwie pojawienia się poważnych zarzutów ze strony prokuratury. Jak wyborcy mają patrzeć z nadzieją i zaufaniem na ugrupowanie, w składzie którego znajdują się takie osoby, jak Ziobro czy Marcin Romanowski?
To dane, których na Nowogrodzkiej nie da się zbagatelizować. W rozmowie z dziennikarzami „Faktu” politolożka prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz stwierdziła wprost, że Ziobro stał się dla prezesa PiS ciężarem, a nie politycznym atutem. – To nie jest wygodna sytuacja dla Kaczyńskiego – podkreśliła ekspertka.
Dodatkowo zwróciła uwagę na fakt, że PiS od tygodni stara się kontrolować narrację dotyczącą byłego ministra sprawiedliwości. Przez lata kreowano go na „szeryfa”, który ma uporządkować państwo. Tymczasem dziś Ziobro komunikuje się z polską opinią publiczną wyłącznie przez internet, stawiając warunki i przedstawiając się jako ofiara politycznego prześladowania.
– Szeryf przemawia do nas z okienka i stawia warunki nie do wykonania — mówiła prof. Pietrzyk-Zieniewicz i przypomniała nietypową konferencję, podczas której Ziobro pojawił się wyłącznie na ekranie, nie wychodząc nawet do dziennikarzy.
Według politolożki PiS robi dziś wszystko, by minimalizować swoje związki z byłym koalicjantem, próbując jednocześnie przedstawiać go jako rzekomego „męczennika epoki Donalda Tuska”. Problem w tym, że opowieść ta kompletnie nie trafia do wyborców. – Widzimy Ziobrę w dobrej formie, który mówi, pod jakimi warunkami wróci do ojczyzny. Tej samej, którą miał uporządkować – zauważa ekspertka.
Jej zdaniem prezes PiS znalazł się w pułapce. – Kaczyński wykonuje polityczny szpagat. Z jednej strony musi udawać, że popiera Ziobrę, a z drugiej wie, że to szkodzi wizerunkowi partii – wyjaśniła. Ponadto eksperta zwróciła uwagę na fakt, że Ziobro tak naprawdę nigdy nie miał na Nowogrodzkiej szerokiego zaplecza. – Sympatyków miał niewielu. Był skonfliktowany m.in. z Mateuszem Morawieckim – zauważa politolożka, wskazując, że w partii nie ma dla niego politycznego ratunku.
Źródło: Fakt