Dramat Ziobry i Romanowskiego! Peter Magyar powiedział wprost, co czeka PiS-owskich uciekinierów. „Mogę im zasugerować…”
Zbigniew Ziobro, Marcin Romanowski/YouTubie
Po 16 latach Viktor Orban traci władzę na Węgrzech. To dramat dla uciekinierów Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy stracą azyl, co potwierdził sam Peter Magyar.
Magyar wyprasza Romanowskiego i Ziobrę
W niedzielę Węgrzy ruszyli do urn wyborczych. Efekt? Po 16 latach podziękowali za władzę Viktorowi Orbanowi i jego partii Fidesz. Miażdżące zwycięstwo osiągnęła opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. TISZA zdobędzie większość konstytucyjną.
Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Przedstawiciele nowej władzy już zapowiadali, że azyle politycznych zbiegów zostaną cofnięte. Ziobro i Romanowski będą musieli poszukać sobie innego kraju na ucieczkę. I dał to do zrozumienia sam Peter Magyar podczas pierwszej konferencji po wygranych wyborach.
– Myślę, że bardzo jasno mówiłem na ten temat wcześniej, kiedy zasugerowałem, że nie powinni kupować żadnych mebli na Węgrzech, bo długo tu nie zabawią. My na Węgrzech nie będziemy azylem dla międzynarodowych przestępców – powiedział przyszły nowy premier Węgier. – Mogę tylko zasugerować panom Ziobrze i Romanowskiemu, że jeśli nie mają nic do ukrycia, to powinni wrócić do domu i powinni stanąć przed narodem. Ziobro był ministrem sprawiedliwości, więc powinien znać polski system sądownictwa. Powinien oczyścić swoje nazwisko z tych oskarżeń. Ale to nie moja sprawa. Znajdziemy zatem metodę. No, chyba że już wyjechali. Ale jeśli nie wyjechali, to poddamy ich ekstradycji do Polski – skwitował lider partii TISZA.
Romanowski: „Nie ujawnię nowego adresu”
Na antenie TV Republika o swojej przyszłości mówił Marcin Romanowski.
– Oczywiście nie będę teraz ułatwiał szajce 13 grudnia działania i nie będę ujawniał nowego adresu – powiedział uciekinier. Jak stwierdził, nowy węgierski rząd powstanie pewnie za jakiś miesiąc, a zabranie azylu to nie będzie decyzja nowego premiera.
– To nie rząd decyduje, jak to Peter Magyar próbował przedstawiać, że on będzie osobiście odwoził nas, w kajdankach zespolonych, do Warszawy. To decyduje sąd. Te rzeczy wyglądają inaczej, niż chcieliby silni razem i ci ludzie, którzy zioną prawdziwą nienawiścią. Tak że ja traktuję to jako kwestię drugorzędną – zapewniał delikatnie uśmiechnięty Romanowski, który zapewne już spakował swoje walizki.
Jedna odpowiedź na Dramat Ziobry i Romanowskiego! Peter Magyar powiedział wprost, co czeka PiS-owskich uciekinierów. „Mogę im zasugerować…”
Cytując Pana Z.: „niewinni nie mają się czego bać”. Jesteśmy w UE, można przecież powołać niezależnych arbitrów. Jawnie prowadzić posiedzenie (włącznie z transmisją TV/internet). Nie ma ryzyka, że animozje przesłonią Temidzie wzrok, prawda?