Dramat Pawłowicz, wszystko przez złych dziennikarzy. „Co bym nie powiedziała, to napiszecie, że…”
Screen: Onet youtube
– Co bym nie powiedziała, to napiszecie, że warknęłam – żali się na dziennikarzy Krystyna Pawłowicz. Doszło nawet do tego, że była posłanka PiS odpuściła atak na władze Warszawy! I jak tu żyć?
Pawłowicz w zimnym domu
Krystyna Pawłowicz ma ostatnio w życiu pod górkę. Nie dość, że zakończyła karierę w Trybunale Konstytucyjnym, to jeszcze od środy ona i inni mieszkańcy Ursusa muszą żyć bez ogrzewania i ciepłej wody. Powodem jest awaria sieci ciepłowniczej. Wszystko ma wrócić do normy dopiero w czwartek. Jakby tego było mało, w tej nieszczęsnej dzielnicy doszło też do awarii sieci wodociągowej.
Jak w takich warunkach radzi sobie była posłanka PiS? Nie narzeka. – Jakoś daję sobie radę – odpowiedziała dziennikarzom „Super Expressu”, którzy postanowili ją zapytać o jej stan.
Nie narzekała więc na Rafała Trzaskowskiego, nie wykorzystała okazji, by zaatakować znienawidzonego przez PiS polityka KO? – Nie, nie będę narzekała – zadeklarowała w dalszej części rozmowy ex-sędzia TK. Za to oberwało się mediom, szczególnie tej redakcji, z którą właśnie rozmawiała. – „Super Express” i tak przekłamie moje słowa. Co bym nie powiedziała, to napiszecie, że warknęła, odrzuciła słuchawkę, nie chciała nic powiedzieć i będzie wykrzyknik na końcu – wytłumaczyła swoją niechęć do rozmowy z mediami Pawłowicz.
Była posłanka na emeryturze
Pawłowicz przez wiele lat była posłanką PiS – zasłynęła z kontrowersyjnych wypowiedzi i tego, że jadła na sali sejmowej obiad. Od grudnia 2019 r. była sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ale 5 grudnia 2025 r. przeszła w stan spoczynku. Powód? Zły stan zdrowia. Jak pisaliśmy w grudniu, miała otrzymać jednorazową odprawę w wysokości sześciu miesięcznych pensji i dożywotnie uposażenie w kwocie 75 proc. ostatniego wynagrodzenia. Odprawa miała więc wynieść ponad 240 tys. zł brutto, comiesięczne świadczenie około 30 tys. zł.
Bidulka musiała obejść się smakiem. A wszystko przez decyzję premiera.
– W związku z odmową Prezesa Rady Ministrów o uruchomienie środków z rezerwy ogólnej celem zaspokojenia zobowiązań Skarbu Państwa związanych z przejściem w stan spoczynku, Sędzi Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Krystynie Pawłowicz nie wypłacono żadnego świadczenia związanego z przejściem w stan spoczynku (odprawy ani ekwiwalentu) mimo takiego obowiązku wynikającego wprost z przepisów prawa — przekazało pod koniec 2025 r. redakcji Fakt.pl biuro prasowe TK.
Źródło: se.pl