Dla Łukasza Żaka nie ma nadziei, prokurator nie gryzła się w język. „Żadnych przesłanek”

Tak mocne słowa to rzadkość w ustach prokurator! Katarzyna Niemiec-Rudnicka po wyjściu z sali sądowej krótko oceniła szanse na resocjalizacje Łukasza Żaka. Jej zdaniem, są równe zeru.

Łukasz Żak spędzi 20 lat w więzeniu

Tragiczny wypadek, do którego doszło we wrześniu 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, wstrząsnął całą Polską. W czteroosobową rodzinę jadącą fordem, wpadł rozpędzony volkswagen. Na miejscu zginął kierowca forda, 37-letni Rafał, a jego żona i dwoje dzieci trafiło do szpitala. Sprawcą zdarzenia był Łukasz Żak – dobrze znany policji, wielokrotnie karany przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna miał już na koncie odsiadkę za posiadanie dużej ilości narkotyków, jazdę po pijanemu i łamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych – pięciokrotnie!

16 lipca Żak usłyszał wyrok sądu. Został skazany na 20 lat więzienia, a o przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po odsiedzeniu 15 lat. Do tego dochodzi zapłata po 300 tys. zł na rzecz każdego z dzieci ofiary wypadku oraz 150 tys. zł swojej byłej dziewczynie. Dodatkowo zapłaci też 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokurator podsumowała Łukasza Żaka

– Na tą karę pracował pan cały proces. Obserwowałem pana podczas tego procesu. Obserwowałem pana podczas procesu. Zero refleksji. Dlaczego taka kara? Nie chcę już, żeby pan komuś krzywdę zrobił, bo taka kara zabezpieczy przed takimi piratami – powiedział sędzia Maciej Mitera, ogłaszając swoją decyzję.

Po wyjściu z sali sądowej głos zabrała też prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka. Trudno o bardziej wymowne słowa podsumowujące postawę Łukasza Żaka. W mojej opinii nie ma tutaj żadnych przesłanek wskazujących na to, że jest jeszcze możliwa jakakolwiek resocjalizacja w przypadku Łukasza Żaka. W przypadku takich przestępców jedyną reakcją wymiaru sprawiedliwości jest odizolowanie ich od społeczeństwa dla bezpieczeństwa obywateli — powiedziała w rozmowie z „Faktem”. Prokurator dodała, że Żak nie okazał choćby cienia skruchy.

To zachowanie Łukasza Żaka w mojej opinii nie wskazywało na to, że odczuwa jakąkolwiek skruchę. Świadomie złamał przepisy ruchu drogowego — prowadził samochód pod wpływem alkoholu mimo sądowego zakazu, przekroczył prędkość ponad 200 km na godz. w centrum Warszawy, przejechał na czerwonym świetle i nagrywał jazdę telefonem trzymanym w ręku — podsumowała.

Źródło: Fakt.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *