Cyrk PiS się rozkręca! Nawrocki przyjechał pod TK, znamy szczegóły. „Chciał osobiście spotkać się z…”

Robi się coraz śmieszniej. Karol Nawrocki przyjechał do Trybunału Konstytucyjnego. Po co? O wszystkim opowiedział Zbigniew Bogucki.

Awantura od samego rana

Pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego od rana było nerwowo. Gdy rozeszła się wieść, że Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie, wśród samozwańczych „obrońców” TK zawrzało. Pod budynkiem zebrał się tłum protestujących, są politycy PiS, widzowie Republiki, członkowie Klubu Gazety Polskiej i Robert Bąkiewicz z ekipą Ruchu Obrony Granic.

Na miejscu jest też policja; niestety, doszło do awantury i przepychanek. W pewnym momencie zemdlał Adam Borowski. Koniec końców do protestujących wyszedł prezes TK Bogdan Święczkowski, potem sytuacja trochę się uspokoiła. Nowi sędziowie TK, w tym Maciej Berek, weszli do budynku Trybunału.

Najpierw prezesa, później prezydent

Ale protest trwał. Po godzinie 13 pod Trybunałem pojawił się też Jarosław Kaczyński. – Prezydent oświadczył, że atak był całkowicie bezprawny, że obrona jest uzasadniona i że mamy prawo tutaj być i bronić TK. To, co w tej chwili jest czynione, jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym, prawnym i są to działania o charakterze przestępczym. Niezależnie od tego, jaki kto mundur nosi, jeżeli się w to angażuje, dopuszcza się przestępstwa – mówił prezes PiS do zgromadzonych.

– To jest zamach stanu i tak powinien być traktowany. Wierzę, że nie minie rok i odpowiednie działania wymiaru sprawiedliwości będą już podjęte. To jest system dyktatorski, absolutystyczny. To jest po prostu barbarzyńska dzicz – grzmiał Kaczyński. Zagroził też wyciągnięcie konsekwencji wobec wszystkich, którzy brali udział w ataku na TK.

Bogucki tłumaczy wizytę w TK

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po południu, gdy media poinformowały, że w Trybunale Konstytucyjnym pojawił się Karol Nawrocki. Prezydent spędził w budynku jakieś pół godziny. Nie przemawiał do zgromadzonych, nie dziękował, nie mobilizował. Może jeszcze przyjdzie na to czas? O wizycie Nawrockiego na konferencji opowiedział Zbigniew Bogucki.

– W związku z bezprecedensową sytuacją związaną z TK, pan prezydent udał się do tego organu, by jako strażnik Konstytucji uzyskać informacje o przebiegu tego zdarzenia. Pan prezydent chciał osobiście spotkać się z sędziami TK, którzy byli obecni w tym czasie w Trybunale – powiedział Bogucki.

— Trzeba przypomnieć, że głęboko niepokojące jest, że służby podległe MSWiA są używane, aby do konstytucyjnego organu państwa wprowadzać osoby, które nie dopełniły całej procedury związanej z objęciem funkcji sędziego TK, czyli osoby, które zgodnie z prawem nie złożyły ślubowania wobec prezydenta — stwierdził dalej szef Kancelarii Prezydenta i dodał, że do tej pory nikt nie miał wątpliwości, że ślubowanie sędziów TK odbywać się powinno w obecności prezydenta.

Źródło: Onet

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *