Co za cios! Gorzkie słowa, arcywróg PiS powiedział wprost, co myśli o prezesie. „Byłoby najlepiej, gdyby…”
screen/ TVP Info
Skonfliktowany z PiS Marian Banaś podzielił się swoją refleksją na temat Jarosława Kaczyńskiego. I nie są to miłe dla prezesa słowa. Cóż, ta przyjaźń już nie wróci.
Kaczyński na emeryturę?
Dawniej Marian Banaś był dla PiS „człowiekiem kryształowym”, potem stał się największym wrogiem Nowogordzkiej. Po wybuchu afery z „hotelem na godziny” Jarosław Kaczyński próbował go złamać i zmusić do rezygnacji ze stanowiska szefa NIK, ale Banaś do dymisji się nie podał. Wręcz przeciwnie, nagle ruszyły niewygodne dla PiS kontrole. Przyjaźń się skończyła, Banaś stał się zawziętym arcywrogiem Prawa i Sprawiedliwości.
Dziś szef NIK nie zgadza się ze stwierdzeniem, że „był PiS-owcem”.
– Państwowcem byłem i jestem nim do dzisiaj – oświadczył w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Przypomniał słowa Jarosława Kaczyńskiego, który miał zasugerować, że Banasiowi należy się Order Orła Białego. Było to zanim prezes postanowił zniszczyć zbuntowanego szefa NIK.
– Proszę wydać samemu ocenę Jarosławowi Kaczyńskiemu. To, co zrobił, było absolutnie nieuprawnione i szkodliwe, i świadczy jak najgorzej o człowieku, który w ten sposób postępuje – wskazuje Marian Banaś. – Myślę, że byłoby najlepiej, gdyby pan Kaczyński znalazł się już dawno na emeryturze – radzi prezesowi PiS szef NIK.
Banaś na prezydenta?
Jakiś czas temu pojawiły się doniesienia, że Marian Banaś planuje wystartować w wyborach prezydenckich. Jego start mógłby namieszać w prawicowym elektoracie.
– Wielu ludzi chce, żeby startował – przekonuje w rozmowie z Magdaleną Rigamonti były senator Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Jaworski. Przekonywał, że Banasia poparliby „politycy, których PiS oszukało, politycy, którym się nie podoba to, że kandydatem PiS jest doktor Nawrocki oraz ludzie Kościoła”.
– Politycy, których PiS oszukało, politycy, którym się nie podoba to, że kandydatem PiS jest doktor Nawrocki, ludzie Kościoła – zapewniał Jaworski. Sam zainteresowany jednak dementuje te pogłoski. Na pytanie Rigamonti, czy „nadal nie chce być prezydentem”, odpowiedział krótko.
– Nie chcę. I daję słowo honoru, że nie będę kandydował – zapewnił Marian Banaś. – Na pewno. Jestem państwowcem i chcę do końca kadencji pracować w Najwyższej Izbie Kontroli – podkreślił, choć przyznał, że „gdyby przystąpił do walki, byłby skutecznym kandydatem”.
Źródło: Onet