Był ministrem w rządzie PiS, teraz ostro krytykuje pomysł Nawrockiego. Chodzi o Niemcy! „Nie mogą uwierzyć”
screen/ Polsat News
Były szef MSZ za rządów PiS Jacek Czaputowicz atakuje Karola Nawrockiego. Chodzi o politykę względem Niemiec.
Były minister PiS krytykuje pomysł Nawrockiego
Popierany w czasie kampanii wyborczej przez PiS prezydent Karol Nawrocki zasugerował, że Niemcy mogą spłacać reparacje poprzez wsparcie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zdaniem Jacka Czaputowicza to błąd i robienie tego, czego chce Berlin. – Niemcy nie mogą pewnie uwierzyć w swoje szczęście – zakpił w swoim felietonie dla „Rzeczpospolitej”.
Nawrocki ponownie wyciągnął temat reparacji Niemiec dla Polski. Od dekad wiadomo, że nic z tego nie będzie, ale prawica co jakiś czas wraca do tej kwestii. Prezydent jest o tyle oryginalny, że postanowił zrobić krok w stronę Berlina. – Niemcy mogłyby zacząć spłacać reparacje, budując potencjał polskiego przemysłu zbrojeniowego i wzmacniając wschodnią flankę NATO. To nie jest recepta, tylko początek – powiedział Nawrocki.
Na ten pomysł odpowiedział właśnie Czaputowicz, który w swoim tekście napisał, że „Polska dotychczas skutecznie opierała się wmanewrowaniu w symboliczne gesty, takie jak sfinansowanie przez Niemcy odbudowy Pałacu Saskiego”. Przypomniał, że z takimi pomysłami występowali już w przeszłości niemieccy eksperci. – Na pewno liczyli, że Polska przeznaczy uzyskaną pomoc finansową na broń produkowaną w Niemczech i rozwój produkcji zbrojeniowej we współpracy z niemieckimi koncernami – dodał.
„Nie mogą pewnie uwierzyć w swoje szczęście”
Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji „Niemcy nie mogą pewnie uwierzyć w swoje szczęście”. Zresztą prezydent Frank-Walter Steinmeier postanowił kuć żelazo póki gorące i od razu potwierdził, że przyleci do Warszawy, by kontynuować rozmowy.
Były minister uważa, że współpraca z Berlinem w obronności jest ważna, ale nie może być czymś, co Niemcy zrobią „w zamian za reparacje”.
Dlaczego Czaputowicz uważa, że to, co robi Pałac Prezydencki, to błąd? Chodzi o to, że nasi sąsiedzi upieką dwie pieczenie przy jednym ogniu: zamkną temat reparacji i zwiększą swoje bezpieczeństwo. – Przecież bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO leży także w interesie Niemiec – wyjaśnił były dyplomata.
Pytanie brzmi też, jak owa niemiecka pomoc ma wyglądać: czy na tym, że Niemcy dołożą się do zakupów niemieckiego sprzętu? Jeżeli tak, to prawda: trudno byłoby im znaleźć w Polsce polityka, który lepiej dbałby o interesy Berlina!
Źródło: rp.pl