Był doradcą Lecha Kaczyńskiego, TAK podsumował ucieczkę Ziobry. „Jest skończony”
screen: Republika, YT:Wszystko Co Najważniejsze
— Nie mam wątpliwości, że Ziobro powinien stanąć przed polskim sądem i usłyszeć wyrok wydany bez wpływu czynników politycznych — mówi prof. Ryszard Bugaj. Były doradca Lecha Kaczyńskiego już dawno ogłosił, że Ziobrze „nie poda ręki”.
Ziobro dalej ucieka
W weekend w polskiej polityce wybuchła polityczna bomba. Jak się okazało, Zbigniew Ziobro cichaczem ewakuował się z Węgier (tuż przed przekazaniem władzy przez Viktora Orbana Peterowi Magyarowi) i wylądował w Stanach Zjednoczonych. Internet i media społecznościowe błyskawicznie obiegło zdjęcie uśmiechniętego polityka PiS rozmawiającego przez telefon na lotnisku w New Jersey. Kilkanaście godzin później sam uciekinier potwierdził w prawicowych mediach, że jest już na nowym kontynencie.
– Jestem w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj przyleciałem. Poruszam się po raz trzeci po USA – powiedział w niedzielny wieczór w rozmowie z Telewizją Republika. – To niezwykle piękny kraj, najsilniejsza demokracja świata, nasz sojusznik, gwarant bezpieczeństwa Polski – dodał polityk PiS. Ziobro przekonywał, że wcale nie jest uciekinierem. On po prostu… nie był w kraju, gdy wymiar sprawiedliwości zaczął swoje dotyczące go działania.
Sprawa ucieczki Ziobry wzbudza ogromne zainteresowanie mediów i jest szeroko komentowana przez polityków, dziennikarzy i ekspertów. Głos ws. ucieczki polityka PiS do USA zabrał też były doradca Lecha Kaczyńskiego, prof. Ryszard Bugaj. – Ziobro uciekł, bo znalazł się w sytuacji bez wyjścia. De facto uciekł przed więzieniem, które może go czekać w Polsce – ocenił w rozmowie z „Faktem”.
Jeśli nie USA, to co?
Zdaniem prof. Bugaja USA to nie musi być ostatni przystanek w serialu pt. „Ziobro ucieka”. – Jeśli jednak nie Stany Zjednoczone, to Ziobro może jechać dalej, aż w końcu znajdzie jakiś bantustan, który da mu kolejny azyl. Nie mam jednak wątpliwości, że w polskiej polityce Ziobro jest skończony. Oczywiście zostanie jakaś grupa ludzi przekonana, że został skrzywdzony, ale będzie to niewielkie środowisko o ograniczonej determinacji – podsumował Ryszard Bugaj.
Prof. Bugaj od dawna krzywo patrzy na postępowanie Ziobry. Były doradca Lecha Kaczyńskiego był szczególnie oburzony, gdy Ziobro porównywał się do prześladowanych działaczy z czasó PRL. – Trzeba zachować jakąś elementarną proporcję i rozróżniać fakty. Po tych słowach nie podałbym mu już ręki – mówił w jednym z wywiadów o Ziobrze.
Źródło: Fakt.pl