Butny Czarnek już strofuje ministra Sikorskiego. Naprawdę TO powiedział! Chciałbym, żeby poszedł po rozum do głowy”
screen/ TVP Info
Przemysław Czarnek robi coraz więcej, by zostać zauważonym. Tym razem zaaatakował szefa MSZ. — Chciałbym, żeby Sikorski poszedł po rozum do głowy – powiedział „premier z PiS”.
Czarnek atakuje Sikorskiego
Przemysław Czarnek wczuł się w rolę kandydata PiS na premiera i atakuje rząd KO. Teraz cynicznie wykorzystuje spór o unijną pożyczkę z programu SAFE. Choć ustawę dot. tego tematu zawetował prezydent Karol Nawrocki, rządzący chcą obejść jego weto uchwałą.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział mediom, że obóz PiS straszy Polaków. — To, że politycy straszą Polaków jakimś hipotetycznym, teoretycznym zagrożeniem ze strony UE, wtedy gdy mamy prawdziwe zagrożenie ze strony Putina, jest oblaniem testu na patriotyzm, jest zachowaniem w najgorszych standardach XVIII-wiecznego warcholstwa — powiedział.
O te słowa w studiu Polsat News został zapytany Czarnek. I nie gryzł się w język. — Chciałbym, żeby Sikorski poszedł po rozum do głowy, tak jak Tusk i wszyscy, którzy mu pomagają, i wziął pieniądze polskie, które można już natychmiast brać i kupować to, co jest polskiej zbrojeniówce potrzebne — karcił rządzących.
Program Glapińskiego jest lepszy?
Tym samym nawiązał do programu, jaki zaproponował Adam Glapiński, prezes NBP – „SAFE 0 proc.”. W praktyce chodzi o wykorzystanie „papierowych zysków” NBP na zbrojenia.Właściwie chodzi o sztuczkę księgową i dodruk, ale PiS stara się to przedstawić wyborcom jako alternatywę dla unijnego SAFE.
Rząd i Sejm nie będą jednak procedować SAFE 0 proc. – w czwartek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że nie nada numeru druku temu projektowi ustawy.
— Zdaniem naszych prawników, prezydencki projekt ustawy stoi w sprzeczności z artykułem 221 Konstytucji, który przyznaje wyłączne prawo do inicjatywy ustawodawczej w zakresie udzielenia gwarancji finansowych przez państwo, rządowi. Prezydent nie ma prawa wnosić ustawy w tej materii — podsumował Czarzasty.
W efekcie spór o finansowanie zbrojeń staje się kolejnym polem ostrej walki politycznej między obozem rządzącym a PiS. Zarówno Czarnek, jak i Sikorski nie szczędzą sobie mocnych słów, próbując narzucić własną narrację w kluczowej kwestii bezpieczeństwa państwa. Tymczasem brak porozumienia wokół SAFE może opóźnić realne decyzje dotyczące modernizacji armii, które w obliczu zagrożeń geopolitycznych stają się coraz pilniejsze.
źródło: Onet.pl