Bogucki się wściekł, TAK o Tusku jeszcze nikt nie mówił. Czarzasty też oberwał. „Jak komuniści”

Gdy upadła tzw. komuna Zbigniew Bogucki miał całe 9 lat. Nie przeszkadza mu to jednak wyzywać od „komunistów” Włodzimierza Czarzastego i Donalda Tuska. A wszystko przez… ceny paliwa.

Koniec wakacji, koniec CPN

Wraz z końcem wakacji, zakończył się program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), co stało się kolejnym punktem zapalnym w relacjach między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska. Od 1 września wygasły rozwiązania obniżające ceny paliw, a kierowcy muszą liczyć się z wyższymi rachunkami na stacjach. Wraz ze wzrostem cen wróciła też ostra polityczna wymiana oskarżeń.

Przypomnijmy: program CPN był jednym z instrumentów, za pomocą których rząd próbował ograniczać skutki wysokich cen paliw. Pakiet obejmował m.in. czasowe obniżenie VAT oraz limity cenowe na stacjach. Po jego wygaśnięciu ceny na wielu stacjach wzrosły nawet o ponad złotówkę za litr. Rząd tłumaczy, że dalsze finansowanie programu byłoby zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. Minister energii Miłosz Motyka wskazywał, że cały pakiet kosztował państwo około 5 mld zł, a jego ostatnie dwa tygodnie funkcjonowania pochłonęły około pół miliarda złotych.

Bogucki o Tusku i Czarzastym: jak komuniści

Inaczej sprawę przedstawia Pałac Prezydencki. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zaatakował premiera Donalda Tuska oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, zarzucając im polityczną odpowiedzialność za sytuację na rynku paliw. Bogucki użył przy tym wyjątkowo ostrych słów, stwierdzając, że politycy „kłamią jak komuniści”. – W dniach, kiedy świętujemy powstanie Solidarności, Polacy po 46 latach od podpisania Porozumień Sierpniowych muszą w czasie rządów »demokracji walczącej« oblegać stacje paliw jak w czasie demokracji ludowej i głębokiej komuny oblegali CPN-y. Kierowcy stoją w kolejkach, ponieważ od jutra ceny paliw poszybują w górę o blisko złotówkę za litr — pisał 31 sierpnia na platformie X.

– Wierzę, że za to zdzierstwo i kłamstwo rachunek wystawią rządzącym w czasie wyborów w 2027 r. nie tylko kierowcy, ale także pozostali Polacy, których kieszenie drenuje ten rząd, ponieważ wzrost cen paliw przełoży się na podwyżkę cen praktycznie wszystkich towarów i usług – dodał człowiek Nawrockiego. 

Bogucki oczywiście rżnie głupa i ani słowem nie wspomina, że ceny pali wystrzeliły w górę przez napięcia w cieśninie Ormuz wywołane przez idola polskiej prawicy Donalda Trumpa. Ale kto by się takimi detalami przejmował, prawda?

Podsumowując: Pałac Prezydencki przekonuje, że rząd próbuje przerzucić na prezydenta Karola Nawrockiego odpowiedzialność za droższe paliwo. Z kolei przedstawiciele rządu wskazują na decyzje głowy państwa oraz ograniczenia budżetowe jako element szerszego problemu. Koniec CPN pokazuje więc, że paliwo stało się nie tylko problemem ekonomicznym, ale również kolejnym symbolem politycznej wojny między rządem a Pałacem Prezydenckim.

Źródło: Onet

2 Odpowiedzi na Bogucki się wściekł, TAK o Tusku jeszcze nikt nie mówił. Czarzasty też oberwał. „Jak komuniści”

  1. Konrad pisze:

    Cepie, porównaj sobie ceny paliw sprzed 5 lat do cen dolara i cen ropy na giełdzie, a potem chwal cudowną usmiechnietą koalicję.

  2. Wiesław pisze:

    A co ma cieśnina Ormuz do cen ropy ? Budżet uratowali biorąc to przeklęte SAFE a teraz muszą łoić nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *