Błaszczak zszedł z mównicy, Czarzasty w śmiech! Wszystko przez TE słowa. „Trochę się…” [WIDEO]
screen / Sejm
Mariusz Błaszczak skończył swoje wystąpienie, a Włodzimierz Czarzasty… nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Wystarczyły słowa o „opozycji koncesjonowanej”.
Błaszczak przemawia, Czarzasty nie wytrzymuje ze śmiechu
W piątek z samego rana PiS dostało potężny cios w Sejmie. Posłowie wybrali bowiem nowego wicemarszałka. Kandydatury były dwie – Marcin Ociepa z klubu PiS oraz Marcin Horała z Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Dzięki głosom polityków obozu władzy, wygrał Horała. To prztyczek w nos dla PiS, które pozostaje bez swojego wicemarszałka, a takiego ma świeżo upieczony klub Morawieckiego.
Przed głosowaniem odbyła się prezentacja kandydatów. Mariusz Błaszczak zabrał głos w imieniu klubu PiS.
– Chciałbym zacząć od tego, że wakat w prezydium Sejmu jest przeznaczony dla klubu parlamentarnego PiS. Tak stanowi obyczaj parlamentarny. Za chwilę przekonamy się, czy większość w tej kadencji szanuje obyczaje parlamentarne, czy też na naszych oczach dojdzie do złamania tego obyczaju – oświadczył na początku polityk Prawa i Sprawiedliwości. – To głosowanie będzie niezwykle ważne. Będzie pokazywało, proszę patrzeć na głosy oddane przez poszczególnych posłów. To głosowanie będzie pokazywało, czy zostanie wybrany na stanowisko wicemarszałka Sejmu polityk, który reprezentuje PiS, a więc realną, rzeczywistą opozycję wobec rządu Donalda Tuska, czy też przedstawiciel opozycji koncesjonowanej – mówił dalej.
To nic nowego – PiS, wściekłe na Morawieckiego i jego „buntowników”, przekonuje, że są dogadani z Donaldem Tuskiem. Oczywiście ta narracja jest absurdalna, bo tym samym Nowogrodzka przyznaje, że przez sześć lat premierem w rządzie PiS był ukryty sojusznik znienawidzonego Tuska.
Wystąpienie Błaszczaka, wygłoszone tym jego klasycznym poważnym, niemal obrażonym tonem, rozbawiło Włodzimierza Czarzastego. Marszałek dosłownie nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
– Trochę się śmieję, bo właśnie pan premier Morawiecki się dowiedział, że przez 6 lat był premierem koncesjonowanym – zakpił sobie Czarzasty.
„Odważna wypowiedź” Morawieckiego
Co ciekawe, przed głosowaniem przemawiał też wspomniany Morawiecki. Najpierw zaapelował o utworzenie dodatkowego miejsca w prezydium, tak by wicemarszałkami mogli zostać i Ociepa, i Horała. Potem przekonywał, że niezależnie od wyniku, nowy wicemarszałek będzie „patrzył władzy na ręce”.
– Mam dla pana, panie marszałku, złą wiadomość. (…) Pojawi się ktoś, kto będzie patrzył na ręce tej złej koalicji rządzącej – oświadczył Morawiecki.
– Panie pośle, odważna wypowiedź, powiem szczerze – odparł rozbawiony Włodzimierz Czarzasty.
Jedna odpowiedź na Błaszczak zszedł z mównicy, Czarzasty w śmiech! Wszystko przez TE słowa. „Trochę się…” [WIDEO]
Może niech już Błaszczak się nie wypowiada…. Cyrk na wiejskiej….