Błaszczak oniemiał! Pan Henryk złapał za mikrofon i powiedział parę gorzkich słów o PiS. „Kłamiecie”

Mariusz Błaszczak namawiał mieszkańców Łodzi do głosowania na Karola Nawrockiego. Spotkanie przybrało jednak nieoczekiwany obrót. Starszy pan złapał za mikrofon i powiedział kilka mocnych słów pod adresem PiS.

Błaszczak namawia na Nawrockiego

Politycy PiS zostali najwyraźniej wysłani do roboty na rzecz „obywatelskiego” kandydata Karola Nawrockiego. Mariusz Błaszczak ruszył do Łodzi, gdzie namawiał wyborców do głosowania na szefa IPN.

Na początku było miło. Błaszczak zapytał uczestników spotkania, czy podobało im się niedzielne wystąpienie Karola Nawrockiego. Ci odpowiedzieli entuzjastycznymi oklaskami. Były minister chwalił kandydata. Opowiadał, że jego program, zwany „Planem 21” powstał w wyniku rozmów z wyborcami. Zapewniał też, że Nawrocki celem Nawrockiego jest „odrzucenie ideologii demoralizującej dzieci”. Błaszczak zachęcał też do finansowej pomocy dla PiS.

Potem jednak spotkanie przybrało niespodziewany obrót. Podczas serii pytań mikrofon otrzymał pan Henryk. I miał on do powiedzenia parę gorzkich słów pod adresem PiS. Jak stwierdził, partia z Nowogrodzkiej kłamie.

Przegrywacie, bo kłamiecie, a z nas robicie klakierów – mówił pan Henryk. – Jeden człowiek na sali znaczy więcej niż wy wszyscy – wygarnął Błaszczakowi. Pan Henryk ujawnił, że bezskutecznie stara się o status osoby represjonowanej. Powiedział, że w 1980 „został zbity jak pies za działalność opozycyjną”. Zarzucił obecnej na sali posłance Agnieszce Wojciechowskiej van Heukelom, że go nie wysłuchała. Ta próbowała go uspokoić i odebrać mikrofon.

„Jesteście w defensywie”

Ale to nie koniec. Jedna z uczestniczek spotkania zapytała, dlaczego Donald Tusk nie dostał zarzutów za likwidację jednostek wojskowych w czasach, gdy był premierem. Pytanie z perspektywy wyborcy PiS słuszne. Kaczyński i spółka cały czas przecież szczują na Tuska, opowiadają, że jest ruskim albo niemieckim agentem, a przez osiem lat nic z tym nie zrobili. Jak tłumaczył się Błaszczak? Zrzucił winę na… „postkomunistyczny” wymiar sprawiedliwości i stwierdził, że PiS rządziło tylko osiem lat. A to za mało.

Państwo się cofacie, jesteście w defensywie. Wszystkich was pozamykają i zlikwidują PiS. Czy jest jakaś czerwona linia po której podejmiecie walkę? – pytała sympatyczka PiS. – Albo jesteście przywódcami albo oddajcie przywództwo – wygarnęła Błaszczakowi.

Źródło: Dziennik Łódzki

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

3 Odpowiedzi na Błaszczak oniemiał! Pan Henryk złapał za mikrofon i powiedział parę gorzkich słów o PiS. „Kłamiecie”

  1. Valdi pisze:

    Błaszczak naczelny burak PiS, te jego brednie nie są w stanie przekonać nawet konia aby ruszył z miejsca.

  2. endrju pisze:

    8 lat za mało, postokmunistyczni sędziowie, srały muchy, a Ziobro był ministrem i prokuratorem i co ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *