Ale numer! Gozdyrę aż zatkało po komplemencie posła. „Myślałem, że jesteśmy poza wizją” [WIDEO]
Screenshot: Polsat News
Poseł Adrian Witczak myślał, że już nie jest na wizji i poczęstował komplementem Agnieszkę Gozdyrę z Polsat News. Dziennikarka była wyraźnie zmieszana i stwierdziła, że to dobry moment na przerwę.
Poseł Adrian Witczak z KO wypowiedział niespodziewany komplement do dziennikarki Agnieszki Gozdyry na antenie Polsat News. Z pozoru niewinna rozmowa polityczna przerodziła się w niecodzienną wymianę zdań. Wśród internetowych komentarzy pojawiło się pytanie, „czy polityk podrywa panią redaktor?”.
Witczak w pewnym momencie zwrócił się do Gozdyry słowami: „Ale pani jest mądra”. Komplement padł, gdy prowadząca dopiero zapowiadała przerwę na reklamy. Parlamentarzysta najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, że program wciąż jest na antenie. Redaktorka nie należy do osób, która łatwo wpada w konsternację przy politykach. Tym razem sytuacja wyglądała, jakby poseł naprawdę ja mocno zaskoczył. – Nie uchylam się, ale dlaczego pan teraz powiedział takie zdanie? – zapytała Gozdyra w trakcie transmisji.
Cała sytuacja trwała tylko kilka chwil, lecz szybko rozprzestrzeniła się w mediach i serwisach społecznościowych jako jedna z lżejszych wpadek telewizyjnych polityków na żywo. – Szczerze powiedziawszy myślałem, że jesteśmy poza wizją – przyznał polityk KO.
Moment, gdy polityk nieświadomie kontynuuje rozmowę, myśląc, że program już zakończono, to przykład, jak ludzka nieuwaga może trafić na szeroką publiczność. W anglojęzycznych mediach podobne wpadki określa się jako on-air bloopers, czyli nieplanowane wypowiedzi lub zachowania podczas transmisji na żywo.
– Przepraszam państwa, jestem skonsternowana. Myślę, że to jest dobry moment na zakończenie tej części – skomentowała nieoczekiwaną wymianę zdań Agnieszka Gozdyra.
Ale żeby Witczak podrywał Gozdyre na wizji?
Ludzie kochani xDD pic.twitter.com/mRN5pWWoEl
— Jan Molski 🇵🇱 (@JanMolskiIII) January 27, 2026
Bitwa na media
Do nietypowych spotkań i słów poza i nie poza kamerami dochodzi nie tylko z politykami. Najgłośniejsza wrzawa wybuchła w ub. roku, gdy dziennikarka TVP spięła się z reporterem konkurencyjnej stacji. – Kultury trochę, blondyna – rzucił w pewnym momencie do reporterki TVP Info pracownik wPolsce24. – Dobra łysy, idź stąd. Skoro rozmawiamy na takim poziomie – odpowiedziała dziennikarka. Oboje konkurowali o wywiad jednego z polityków na korytarzu sejmowym.
Takie epizody nie rzucają światła na polityczne programy. Przypominają, że telewizja to żywe medium, które wypełnia nie tylko przygotowane wypowiedzi i dobrze ułożone wiadomości.
Źródło: Wirtualna Polska/PolsatNews