Czarnek skończył nerwowe przemówienie, Czarzasty tylko na to czekał. „Dziękuję panie…”
Screenshot: Sejm TV
Przemysła Czarnek pieklił się na mównicy, aż w końcu obraził Włodzimierza Czarzastego. Marszałek odgryzł się jednym zdaniem, co wywołało śmiech na sali plenarnej.
Czwartkowe obrady Sejmu rozpoczęły się od politycznego starcia, a emocji nie brakowało już od pierwszych minut. Przemysław Czarnek postanowił ostro zaatakować pomysł resetu konstytucyjnego. Oberwało się nie tylko rządzącym, ale również marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu. Kiedy padły słowa o „człowieku radzieckim”, na sali zrobiło się naprawdę gorąco. Marszałek nie zamierzał jednak wdawać się w długą wymianę zdań. Jego riposta była krótka, ale wyjątkowo wymowna!
Czarnek grzmiał z mównicy. Padły mocne oskarżenia
Wszystko zaczęło się od dyskusji na temat tak zwanego resetu konstytucyjnego, który miałby pomóc zakończyć trwający kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Propozycję porozumienia przedstawił wcześniej Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus. Do pomysłu krytycznie odniósł się jednak Przemysław Czarnek. Polityk PiS nie przebierał w słowach. – Reset w tej Izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami – rozpoczął swoje wystąpienie. Chwilę później dorzucił kolejne mocne określenia. Mówił o zdradzie stanu, grubej kresce na wzór 1989 roku i przywracaniu „prawideł nauki radzieckiej”.
To jednak nie był koniec. Czarnek przekonywał, że działania większości rządzącej mają doprowadzić do przejęcia Sądu Najwyższego, Trybunału Stanu, a także osłabienia pozycji prezydenta Karola Nawrockiego. W pewnym momencie zwrócił się bezpośrednio w stronę prowadzącego obrady Włodzimierza Czarzastego.
– Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta i wprowadził wszystkie wasze bezeceństwa – grzmiał poseł PiS. Na koniec zaproponował rozwiązanie, które z pewnością nie przypadnie do gustu koalicji rządzącej. – Zróbmy wybory przedterminowe, wtedy będziemy robić resety – zaapelował.
Czarzasty odpowiedział jednym zdaniem!
Marszałek Sejmu nie zdecydował się na długą polemikę. Kiedy Czarnek zakończył wystąpienie i zszedł z mównicy, Czarzasty rzucił krótko: – Dziękuję serdecznie, panie premierze.
To oczywiście ironiczne nawiązanie do faktu, że Przemysław Czarnek jest kandydatem PiS na premiera. Krótka odpowiedź marszałka szybko stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów sejmowego starcia.
Przemysław Czarnek łączy polityczny reset ze zmianami w Sądzie Najwyższym i zagrożeniem dla suwerenności monetarnej, a zamiast niego proponuje przedterminowe wybory. Jakie argumenty powinny rozstrzygnąć ten spór? @CzarnekP @pisorgpl https://t.co/PbRW2AVHeh
— videoparlament Janusz Jaskółka (@videoparlament) November 5, 2026
Co dziś i jutro będzie się działo w Sejmie?
Polityczne emocje nie oznaczają, że parlamentarzyści mogą zapomnieć o pracy. W czwartek, 5 listopada, posłowie zajmują się między innymi zmianami w PIT i CIT, Kartą Rodziny Mundurowej, Kartą Nauczyciela oraz wnioskiem dotyczącym przedłużenia ograniczenia prawa do azylu na granicy z Białorusią. W planie są również projekty zmian w Kodeksie wyborczym.
Piątek, 6 listopada, zapowiada się równie interesująco. O godzinie 10.05 przed Sejmem wystąpi przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola. Następnie parlamentarzyści zajmą się wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Zaplanowano również pytania w sprawach bieżących, w tym dotyczące interwencji policji w Trybunale Konstytucyjnym.
Jedno jest pewne: o spokoju na Wiejskiej raczej nie ma co marzyć.
Źródło: Onet
Jedna odpowiedź na Czarnek skończył nerwowe przemówienie, Czarzasty tylko na to czekał. „Dziękuję panie…”
pisowcy niech zresetują sobie puste mózgownice