Nowe ustalenia ws. wypadku Kingi Dudy. Policja podjęła kluczową decyzję. „Odstąpiono od…”

W niedzielę na trasie S7 luksusowy Jaguar wypadł z trasy i uderzył w barierę. Za kierownicą miała siedzieć Kinga Duda, córka byłego prezydenta. Wiadomo już, jaką decyzję w tej sprawie podjęła policja i czy kobieta kierująca pojazdem została ukarana.

Wypadek Jaguara. Za kierownicą Kinga Duda?

W niedzielę, 20 września 2026 roku, na drodze ekspresowej S7 w miejscowości Szewce, w okolicach Kielc, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu marki Jaguar. Według medialnych doniesień autem miała kierować Kinga Duda, córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy. Policja potwierdziła zdarzenie i fakt, że za kierownicą siedziała 31-letnia kobieta. Nie podano jednak danych osobowych.

Wiadomo, że do zdarzenia doszło około godziny 21:30, na jezdni S7 w kierunku Warszawy. Z informacji przekazanych przez świętokrzyską policję wynika, że kierująca w pewnym momencie straciła panowanie nad samochodem, zjechała z drogi i uderzyła w bariery energochłonne. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Kierująca została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła badania (nikt z nią nie podróżował). Według policji po północy mogła opuścić placówkę. Funkcjonariusze podkreślili również, że kobieta była trzeźwa.

My oczywiście absolutnie nie możemy potwierdzić, że mówimy o pani Dudzie. Zdarzenie na trasie ekspresowej dotyczyło 31-letniej kobiety i to jedyne jej dane, jakie możemy podać – mówi w rozmowie z WP podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Funkcjonariuszka ujawniła, jaki jest finał sprawy.

Mam informacje od wydziału ruchu drogowego, że kierująca po spowodowaniu kolizji została jedynie pouczona. Odstąpiono od nałożenia na nią mandatu. W chwili zdarzenia jechała ona sama, w prowadzonym przez nią samochodzie nie było innych osób – przekazała podkom. Perkowska-Kiepas.

Czy to powszechna praktyka?

Portal WP poprosił byłego policjanta Mariusza Sokołowskiego o komentarz do sprawy. Czy to powszechne, że takie zdarzenia kończą się pouczeniami?

Nie ma jednego rozwiązania. Czasem sprawy kończą się mandatem, czasem skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie, a czasem pouczeniem. Policjant na drodze ma możliwość zdecydowania, jakiego rodzaju sankcje zastosuje – wyjaśnił Sokołowski. Przyznał, że jest to „indywidualna decyzja” funkcjonariusza zajmującego się sprawą. Dodał też, że w przypadku kolizji, „policjanci przyjmują, że osoba uczestnicząca w takim zdarzeniu i tak ponosi konsekwencje finansowe w postaci kosztów naprawy pojazdu”.

Źródło: WP

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *