Nawrocki mówił o „urojeniach ministra”. Żurek nie czekał, jest ostra riposta! „Ktoś nie dostarczył saszetek”
screen / TVN24
Karol Nawrocki zapowiedział, że weźmie udział w prokuratorskim przesłuchaniu, ale całą sprawę nazwał „urojeniami ministra” sprawiedliwości. Waldemar Żurek ostro odpowiedział.
Prokuratura wzywa prezydenta
Prokuratura zamierza przesłuchać Karola Nawrockiego w charakterze świadka. Chodzi o śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jeden z wątków, który bada prokuratura, dotyczy podejrzenia „ułatwienia Prezydentowi RP niedopełnienia obowiązków” poprzez tworzenie narracji prawno-politycznej uzasadniającej bojkot ślubowań. Przypomnijmy, że Nawrocki nie przyjął ślubowania od czworga wybranych przez Sejm nowych sędziów TK.
– Po dokonaniu oceny materiału dowodowego, z uwzględnieniem przedmiotu postępowania, prokurator uznał za konieczne przeprowadzenie kolejnej czynności dowodowej w postaci przesłuchania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w charakterze świadka – informuje rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak. – Przeprowadzenie tej czynności jest niezbędne dla pełnego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy oraz dokonania prawidłowej oceny prawnokarnej zdarzeń objętych postępowaniem – czytamy w oświadczeniu.
Nawrocki: „Urojenia ministra”
Pytany przez dziennikarzy, czy spotka się z prokuraturą, Nawrocki ironizował, że będzie „bił rekordy” w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Zadeklarował jednak, że weźmie udział w przesłuchaniu. Jak podkreślił, „jest obywatelem jak każdy inny”.
– Myślę, że prezydent ma dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości. Ale oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuje osobiście – oświadczył Nawrocki.
Żurek ostro odpowiada
Tę wypowiedź usłyszał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, którego Nawrocki nieelegancko oskarżył o „urojenia”. Prokurator Generalny nie pozostał dłużny i ostro odpowiedział prezydentowi. Oj, nie zabrakło ostrych szpileczek!
– Prezydent najpierw deklaruje, że złoży zeznania, a chwilę później twierdzi, że ma inne priorytety. Tekst o „urojonych wizjach ministra” może wskazywać, że w Pałacu ktoś nie dostarczył na czas saszetek… nikotynowych? – zapytał retorycznie Żurek na platformie X.
– Pana Prezydenta obowiązuje dokładnie takie samo prawo jak każdego obywatela. Jedynie przez szacunek dla urzędu Prezydent może sam zaproponować termin przesłuchania, które może odbyć się nawet w Pałacu Prezydenckim – napisał dalej minister. – Każdy obywatel ma obowiązek współpracować z organami ścigania, a rola Pierwszego Obywatela zobowiązuje do dawania przykładu. Spodziewałem się po Panu, że przy tak uprzejmym zaproszeniu z prokuratury pokaże Pan, na czym polega postawa obywatelska. Sorry, nie spodziewałem się, ale miałem nadzieję… – skwitował Waldemar Żurek.
Prezydent najpierw deklaruje, że złoży zeznania, a chwilę później twierdzi, że ma inne priorytety. Tekst o „urojonych wizjach ministra” może wskazywać, że w Pałacu ktoś nie dostarczył na czas saszetek… nikotynowych?
Pana Prezydenta obowiązuje dokładnie takie samo prawo jak… https://t.co/eIFeAa7SIu
— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 3, 2026