Dramat posłanki PiS. Padał deszcz, zamówiła taxi, a tam… „Nie może podjechać po posła” [wideo]

To się nazywa wystrzelone ego. Agnieszka Wojciechowska von Heukelom żali się na słupki parkingowe pod jej biurem poselskim. – Taksówka nie może podjechać po posła – mówi wyraźnie rozżalona.

Zły komuch zabronił jej pić wino w pracy

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom to polska polityczka i działaczka społeczna związana z Łodzią. Od 2023 roku jest posłanką na Sejm X kadencji. Mandat zdobyła w okręgu łódzkim, startując z listy PiS. Jej droga do parlamentu była długa i związana przede wszystkim z działalnością lokalną. Pracowała m.in. jako rzeczniczka prasowa wojewody łódzkiego, asystentka prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego oraz dyrektorka biura poselskiego Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Przez pewien czas mieszkała również w Holandii, a po powrocie do Polski kontynuowała działalność publiczną.

Wojciechowska van Heukelom wielokrotnie kandydowała w wyborach samorządowych i parlamentarnych. W 2014 i 2018 roku ubiegała się o urząd prezydenta Łodzi, a w 2018 roku startowała także w wyborach do rady miejskiej. Dopiero wybory parlamentarne w 2023 roku przyniosły jej mandat poselski. Szczerze? W ogóle sie nie dziwimy, że tak długo nie potrafiła się wybić.

Posłanka Wojciechowska von Heukelom do tej pory kojarzyła nam się z dwiema historiami. Pierwsza dotyczy zakazu sprzedaży alkoholu w Sejmie. Posłanka PiS była oburzona decyzją „komunisty” Włodzimierza Czarzastego.- Zarządzenie marszałka Czarzastego jest populistyczne i niedorzeczne. (…) Problem w tym, że Kancelaria Sejmu zarządza też Domem Poselskim, w którym zatrzymują się posłowie. Ja nie widzę żadnego powodu, dla którego my, polscy posłowie, mielibyśmy być traktowani jak jacyś menele, bo nie jesteśmy żadnymi menelami – denerwowała się na decyzję marszałka.

Druga historia wiąże się z nagrywaniem z przyczajki Mateusza Morawieckiego podczas wystąpienia Karola Nawrockiego. – SKANDAL! Podczas wystąpienia Prezydenta Karola Nawrockiego siedzący w tłumie Mateusz Morawiecki cały czas grzebał w telefonie. Skoro nie był zainteresowany , to po co przyszedł? – zapytała zaczepnie posłanka PiS.

Pada deszcz, a tu słupki. I afera gotowa

Teraz posłanka znowu będzie histem Internetu. Wszystko za sprawą nagrania, które sama zamieściła w sieci, a które udostępnił Bartosz Arłukowicz. Padał deszcze, a Wojciechowska von Heukelom próbowała pokazać, jak trudno jest wsiąść do taksówki z powodu słupków, które postawiło na chodniku miasto. Wystarczyło jedno zdanie, żeby zobaczyć, jak wysokie mniemanie o sobie ma posłanka. – Moje biuro poselskie tutaj na Piotrkowskiej. Pada deszcz, uwaga – taksówka nie może podjechać po posła, bo stoją słupki – zaczęła. Rozumiecie? Po posła taksówka! Nie może podjechać! O jasny piorun!

Następnie Wojciechowska von Heukelon przeszła kilka kroków i jeszcze raz zwróciła się do widzów. – Ja jako osoba pełnosprawna mogę defilować w deszczu, choć nie powinnam – kontynuowała. Rozumiecie? POSŁANKA NIE POWINNA CHODZIĆ PO DESZCZU!

– Ale co z osobami, które nie mogą dojść kawałek do taksówki? Skandal! – zakończyła posłanka PiS. Nam się wydaje, że tutaj w ogóle nie chodziło o problemy osób z niepełnosprawnościami. Z tego nagrania aż bije napuszenie i narcyzm. Oto wielka posłanka musi przejść kilka kroków, bo taxi nie podjedzie pod jej nos. W tym wypadku pod drzwi biura poselskiego.

Źródło: X

Jedna odpowiedź na Dramat posłanki PiS. Padał deszcz, zamówiła taxi, a tam… „Nie może podjechać po posła” [wideo]

  1. Jarek pisze:

    Jak widać na załączonym filmie, osoba niepełnosprawna (intelektualnie) dała radę wsiąść do taksówki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *