Generał wysłuchał mądrości Nawrockiego i nie wytrzymał. „Poniżej poziomu”
Screenshot: Kancelaria prezydenta YouTube
„Bóg, honor i ojczyzna, a nie SAFE” – mówił Karol Nawrocki podczas Święta Wojska Polskiego. Na prezydencie suchej nitki nie zostawił gen. Roman Polko.
Bóg obroni Polskę, a nie jakieś SAFE
Tegoroczne Święto Wojska Polskiego było nie tylko pokazem siły polskiej armii, ale także okazją do politycznego sporu o bezpieczeństwo państwa. Podczas defilady w Warszawie prezydent Karol Nawrocki odniósł się do programu SAFE, który stał się jednym z punktów konfliktu między Pałacem Prezydenckim a rządem. W swoim przemówieniu Nawrocki podkreślał znaczenie suwerenności i konieczność budowania bezpieczeństwa w oparciu o własne zdolności. Krytycznie odniósł się do tegorocznego hasła obchodów „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”. Stwierdził, że polskie wojsko nie potrzebuje „obcojęzycznych przymiotników”, a na jego sztandarach widnieją słowa „Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE”.
Prezydent przekonywał również, że „wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie”. W ten sposób nawiązał do swojego sprzeciwu wobec korzystania z europejskiego programu SAFE, wskazując na ryzyko uzależnienia bezpieczeństwa Polski od decyzji podejmowanych poza krajem. Rząd przedstawia jednak SAFE zupełnie inaczej. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśniał, że skrót oznacza sojusze, armię, fabryki i Europę. Program ma zapewnić finansowanie inwestycji obronnych i wzmocnić europejski, w tym polski, przemysł zbrojeniowy.
Gen. Polko odpowiada Nawrockiemu
Słowa Nawrockiego ostro skomentował gen. Roman Polko. Były dowódca GROM zarzucił prezydentowi, że podczas święta wojska niepotrzebnie przenosi polityczny konflikt na uroczystości, które powinny jednoczyć Polaków. Polko mówił o „przepychance jak dzieciaków z piaskownicy” i przekonywał, że jeśli prezydent krytykuje SAFE, powinien przedstawiać przede wszystkim merytoryczne argumenty, a nie koncentrować się na tym, że jest to inicjatywa Unii Europejskiej.
– Z pewnością święto Wojska Polskiego nie jest dobrym czasem do nawalanki politycznej, aczkolwiek trzeba otwarcie mówić o kwestiach bezpieczeństwa. Bo tak dziwnie się dzieje, że to nawet nie rosyjskie trolle, ale z polskich kont internetowych są wysyłane komentarze mówiące, że np. za zamachem na tory czy za aktami terroru stoją Ukraińcy. Tak twierdzi aż 40 proc. pytanych, tak mówią też niektórzy posłowie. Z ich pola widzenia zniknął prawdziwy agresor, jakim jest Rosja, która prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Polsce. To naprawdę może irytować – powiedział gen. Roman Polko w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
– Dobrze byłoby odpuścić w dniu święta Wojska Polskiego takie przepychanki. Prezydent, szczerze mówiąc, sam już chwali się programem SAFE, bo naprawdę wydajemy dużo pieniędzy na zbrojenia. SAFE to realna możliwość. Nikt od niego nie wymaga, żeby się bił w piersi i przepraszał, że popełnił błąd. Dlatego dzisiaj jego twierdzenie, że „coś trzeba schować do sejfu” to argument poniżej poziomu zwierzchnika sił zbrojnych – dodał generał.
Według Polki SAFE może być korzystny dla polskiej armii, ponieważ daje dodatkowe możliwości finansowania bezpieczeństwa, infrastruktury i przemysłu obronnego. Jego zdaniem odrzucanie europejskich instrumentów tylko dlatego, że pochodzą z UE, nie wzmacnia bezpieczeństwa Polski.
Tegoroczna defilada pokazała więc nie tylko nowoczesne uzbrojenie polskiej armii, ale także głęboki spór o to, jak powinno wyglądać bezpieczeństwo Polski i gdzie powinny znajdować się jego „klucze”.
Źródło: rp.pl