W PiS kłótnia, a Kamiński i Wąsik… TEGO po nich nikt się nie spodziewał! „Oni się wkurzyli”

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik przypatrują się konfliktowi PiS z Brukseli. Okazuje się, że ikoniczny PiS-owski duet… nie złożył prezesowi lojalki.

Kamiński i Wąsik nie podpisali lojalki?

Jesteśmy świadkami rozpadu PiS. Już we wtorek 28 lipca zbierze się Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości. Organ ten podejmie decyzję o usunięciu z partii „rozłamowców”, którzy nie podpisali lojalki podsuniętej przez Jarosława Kaczyńskiego. Liderem tej grupy jest oczywiście Mateusz Morawiecki, który nie chciał zamknąć na żądanie prezesa stowarzyszenia Rozwój Plus.

Jest to oczywiste, wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaklą podjęli. Nie chcemy się rozstawać w niechęci czy silniejszych negatywnych uczuciach. Tak się wydarzyło – powiedział Jarosław Kaczyński podczas piątkowej konferencji, podczas której ogłosił odejście z PiS Mateusza Morawieckiego i jego grupy.

Tymczasem portal WP dowiedział się, że lojalki nie podpisał słynny PiS-owski duet, który te dramatyczne wydarzenia obserwuje z dalekiej Brukseli. Chodzi oczywiście o niezapomniany tandem Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.

Będzie zaskoczenie, bo jeszcze dwóch europosłów nie złożyło oświadczenia, ale nie z powodu przynależności do Morawieckiego – ujawnił rozmówca portalu. – Jutro zbiera się Komitet Polityczny, który ma stwierdzić wygaśnięcie członkostwa w PiS ludzi Morawieckiego, ale pytanie, co zrobić w ich przypadku – dodaje informator.

Wąsik i Kamiński lojalek nie podpisali, ale nie wspierają Morawieckiego.

Oni się wkurzyli, że ktoś każe im jakieś lojalki podpisywać. Wedle mojej wiedzy, to nie chodzi o to, że chcą do nas dołączać. Takich parlamentarzystów, którzy denerwują się na to, co się dzieje, jest cała masa – mówi WP jeden ze stronników Morawieckiego.

PiS ma nowy plan?

Przez kilka dni byliśmy świadkami burzliwej kłótni, której kulminacją był kuriozalny występ Jacka Kurskiego w TV Republika. Popularny „Kura” opowiadał, że Morawiecki zniszczył PiS na zlecenie Donalda Tuska i Niemiec. Nawet Jarosław Kaczyński uznał ten popis za przesadę. Przy Nowogrodzkiej doszło chyba do opamiętania i pojawiła się nowa strategia.

Kaczyński chce stworzyć „nowego Morawieckiego”, czyli umiarkowane skrzydło w PiS. Tę rolę ma odegrać Marcin Ociepa. Polityk ten ma dostać na zachętę prestiżowe stanowisko.

PiS zorientowało się bowiem, że Morawiecki mógłby pokusić się o wicemarszałka Sejmu dla swojego nowego klubu. Nowogrodzka już wykonała więc manewr wyprzedzający. W poniedziałek gruchnęła wieść, że będzie nowy kandydat PiS na wicemarszałka. O szczegółach opowiedział Mariusz Błaszczak.

Poinformowałem marszałka Włodzimierza Czarzastego, że PiS złoży wniosek o uzupełnienie prezydium Sejmu o naszego kandydata. To będzie Marcin Ociepa – przekazał dziennikarzom wiceprezes PiS. Włodzimierz Czarzasty miał „przyjąć to do wiadomości”.

Przypomnijmy, że na początku kadencji PiS uparło się, by przeforsować na to stanowisko Elżbietę Witek. Na to nie zgodziła się większość rządząca i na stanowisku wicemarszałka pozostaje wakat. Jarosław Kaczyński nie chciał się bowiem ugiąć i zaproponować innej kandydatury. Teraz sytuacja się zmieniła.

Źródło: WP

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *