W Pałacu będą źli, były prezes TK podsumował manewry Nawrockiego. „Obowiązku nie wykonał”

Prof. Andrzej Zoll wali w Karola Nawrockiego jak w bęben. Wybitny prawnik nie zostawił na prezydencie suchej nitki, choć ten łaskawie odbierze ślubowania sędziów.

W końcu zmienić zdanie

11 czerwca dr hab. Sławomir Patyra został wybrany przez Sejm na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Został zgłoszony przez KO, PSL-TD, Lewicę i Centrum. Jego wybór był konieczny w związku z faktem, że 28 czerwca upłynęła kadencja sędziego Trybunału Andrzeja Zielonackiego. Mijały dni, tygodnie, a Patyra nie mógł doczekać się od prezydenta zaproszenia na ślubowanie.
W końcu nowy sędzia TK wysłał do Karola Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu ślubowania.

– Zwracam się ponownie do Pana Prezydenta o wskazanie terminu, w którym — w obecności Pana Prezydenta — będę mógł złożyć ślubowanie – napisał sędzia. – Zarówno jako obywatel Rzeczypospolitej, ale również jako konstytucjonalista i nauczyciel akademicki z ponad 31-letnim doświadczeniem w kształtowaniu u studentów szacunku dla instytucji państwa i określonych w jego prawie procedur, chciałbym złożyć ślubowanie sędziego TK przed Panem Prezydentem – wskazał dr hab. Patyra.

Efekt? W środę wieczorem Zbigniew Bogucki przekazał, że Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie prof. Patyry. „W najbliższy wtorek 28 lipca Prezydent Karol Nawrocki działając na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patyry i tego samego dnia wręczy powołania czterem nowym sędziom Sądu Najwyższego”przekazał na portalu X szef Kancelarii Prezydenta.

Tak podsumował prezydenta

Chciałoby się powiedzieć: łaski nie robi. Dużo bardziej elegancko manewry Karola Nawrockiego podsumował prof. Andrzej Zoll. Prezydent nadal łamie Konstytucję, ponieważ nie przyjął ślubowania od pozostałej czwórki sędziów. Decyzja odnosząca się do jednej osoby nie rozwiązuje całego problemu. Jednocześnie pan Święczkowski powinien umożliwić podjęcie pracy wszystkim sędziom wybranym przez Sejm – powiedział „Faktowi” były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

– Wygląda na to, że prezydent uprawia polityczne gierki. Nie może oceniać decyzji Sejmu dotyczących wyboru sędziów. Jeżeli osoby wybrane wyrażają gotowość do złożenia ślubowania, prezydent ma obowiązek je przyjąć. Tego obowiązku nie wykonał, dlatego ta czwórka złożyła ślubowanie wobec prezydenta w Sejmie, podczas jego nieobecności. Prezydent otrzymał jednak treść złożonego ślubowania i te osoby są sędziami – podsumował prof. Zoll.

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *