Ojoj, ale wtopę zaliczył Bocheński na antenie TVN24! Partyjny kolega nie będzie zadowolony. „Wina porannego zaspania”
screen/ TVN24
PiS wybrało już swojego kandydata na nowego prezydenta Krakowa. Problem w tym, że wiceprezes partii Tobiasz Bocheński już… zapomniał, jak ten się nazywa.
Bocheński pomylił imię kandydata PiS
Po odwołaniu w w referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z KO, w stolicy Małopolski czekają nas nowe wybory prezydenckie. PiS odkryło karty i wskazało swojego kandydata. I nie będzie to ani Andrzej Duda, ani Małgorzata Wassermann ani żaden inny polityk pierwszego planu. We wtorek rzecznik partii Rafał Bocheński poinformował, że kandydatem PiS na prezydenta Krakowa będzie Michał Drewnicki.
– To wieloletni samorządowiec, wieloletni radny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa. To wielka wartość, że ta decyzja wskutek dyskusji zapadła jednogłośnie – opisał kandydata Bochenek.
Temat krakowskiego kandydata pojawił się w programie „Rozmowa Piaseckiego” na antenie TVN24. Prowadzący Konrad Piasecki zapytał wiceprezesa PiS o to, dlaczego PiS nie postawiło na polityka, który jest rozpoznawalny w całym kraju.
– Ponieważ pan Maciej Drewnicki jest rozpoznawalny lokalnie – odparł Bocheński, myląc imię kandydata PiS.
– On się nazywa Michał – poprawił swojego gościa Piasecki.
– Przepraszam, Michał – zreflektował się Bocheński i zaczął wychwalać Drewnickiego. – Jest radnym, wiceprzewodniczącym rady miasta Krakowa, robi świetne wyniki do rady, od dawna – wymieniał polityk PiS. Piasecki nie odpuścił i zapytał, czy nie jest problemem, że nawet wiceprezes PiS nie pamięta imienia kandydata.
– To jest wina mojego porannego zaspania. Tak jak przed chwilą, popełniłem pewien lapsus pomiędzy wakacjami a wyborami – wyjaśnił Bocheński. Dodał też, że postawienie na Drewnickiego „odkłamuje obraz PiS jako partii dziadersów”.
Tak jak Duda!
Od razu przypomina się sytuacja z listopada 2024 roku, gdy Andrzej Duda zapomniał, jak nazywa się… kandydat PiS na prezydenta, czyli Karol Nawrocki. Było to świeżo po ogłoszeniu, że to ówczesny szef IPN będzie „obywatelskim” i „niezależnym” kandydatem PiS na prezydenta.
– Prawo i Sprawiedliwość wspiera kandydata obywatelskiego… pana… pana… – tu Duda wyraźnie się zaciął. – Pana doktora Karola Nawrockiego – wybrnął w końcu, usłyszawszy podpowiedź. Nazwiska reszty kandydatów wymienił bezbłędnie.
Źródło: TVN24