Ziobro zamienił Węgry na USA, Wójcik aż pieje z zachwytu. Od razu uderzył w Tuska! „Nawet tego nie będzie miał”
screen/ Polsat News
Zbigniew Ziobro wyjechał już z Węgier i trafił do USA. Ucieczką swojego kolegi zachwycony jest Michał Wójcik. – To jest wielka porażka Donalda Tuska – ekscytuje się polityk PiS.
Ziobro ucieka, Wójcik zachwycony
Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech, a nowy premier Peter Magyar wielokrotnie mówił, że polityczni uciekinierzy, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, nie mają czego w Budapeszcie szukać. Ziobro nie zamierzał więc ryzykować i szybciutko wdrożył plan B. Jak poinformowały w niedzielę rano prawicowe media, PiS-owski uciekinier opuścił już Węgry i poleciał do Stanów Zjednoczonych. Te informacje zostały potwierdzone dzięki zdjęciu, które opublikował portal TVN24. Redakcja otrzymała fotkę od czytelnika, który w sobotę był na lotnisku Newark w New Jersey.
Poseł PiS Michał Wójcik, kolega Ziobry z dawnej Suwerennej Polski, jest zachwycony wieścią o ucieczce kolegi do nowego bezpiecznego miejsca.
– Razem z Tuskiem porażki doznał Peter Magyar. Przypominam, że w pierwszym dniu po wyborach zapowiadał, że wyda ministra Ziobrę, a teraz okazuje się, że życie bywa jednak bardzo przewrotne. Jeśli to jest prawda, to pan Magyar pojedzie z pustymi rękami do swojego towarzysza Donalda Tuska do Warszawy – ekscytuje się ziobrysta. – Premier ma Ministerstwo Sprawiedliwości, prokuratorów, służby, współpracę międzynarodową, a jak widać okazał się kompletnie nieskuteczny. Widać, że to wszystko leży. Podobnie jak i w przypadku finansów publicznych, służby zdrowia itd. Potrzebne premierowi było chociażby zdjęcie Zbigniewa Ziobry w kajdanach i nawet tego nie będzie miał – zaciera ręce Wójcik.
„Kurs na przegrane wybory”
Ale nie wszyscy w PiS są tak zachwyceni. Oficjalnie oczywiście wszyscy staną murem za byłym ministrem sprawiedliwości, nieoficjalnie – w partii przyznają, że ucieczki Ziobry i Romanowskiego to obciążenie dla partii.
– Szkoda chłopa, ale to na pewno nie będzie pomocne. Nie będzie nas ciągnęło do góry – mówią politycy PiS w rozmowie z „Faktem”. – To jest oczywiście wielkie obciążenie. Jeszcze gdy zobaczy się, że prawicowe telewizje robią z tego news dnia, to jest po prostu kurs na przegrane wybory – słychać przy Nowogrodzkiej.