Wojenka w Pałacu! To DLATEGO człowiek Nawrockiego złożył rezygnację?! „Przydacz od początku go zwalczał”

Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Niewykluczone, że wpłynął na to wewnętrzny konflikt w Pałacu Prezydenckim.

Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego – napisał w czwartek o godzinie 12:44 Sławomir Cenckiewicz. Wobec jego rezygnacji, która została przyjęta przez prezydenta, pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski.

Cenckiewicz, który nie posiadał poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do dokumentów niejawnych, w swoim emocjonalnym wpisie zarzucał premierowi Donaldowi Tuskowi i rządowi celowe działania prowadzące do paraliżu funkcjonowania BBN. I taką narrację przyjmuje teraz prezydenckie środowisko – Cenckiewicz jest szykanowany przez rząd, ale poświęca się dla dobra ogółu, by nie paraliżować prac BBN.

Ale ta dymisja ma drugie dno i chodzi o wewnętrzny konflikt w Pałacu.

Wszyscy widzieli, że dalej się tego nie da ciągnąć – mówią osoby z otoczenia BBN w rozmowie z „Newsweekiem”. Według informatorów gazety, Cenckiewicz był skonfliktowany z gwiazdami Pałacu: szefem Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem i szefem Kancelarii Zbigniewem Boguckim. I to oni mieli zabiegać o dymisję szefa BBN. Zresztą nie pierwszy raz – już w grudniu Cenckiewicz miał być bliski pożegnania z Pałacem.

Bogucki, Przydacz, a potem też Paweł Szefernaker chcieli, aby Cenckiewicz odszedł. Sytuacja, w której szef BBN nie ma dostępu do tajemnic, jest dysfunkcyjna – mówi „Newsweekowi” osoba z otoczenia prezydenta. – Przydacz od początku go zwalczał. Bogucki miał początkowo niezłe relacje, ale potem się posypały – dodaje inny rozmówca.

Uprzejmością Nawrockiego wobec Cenckiewicza był moment dymisji. Po pierwsze, po wygranej byłego już szefa BBN w sądzie w sprawie nieprzyznania mu poświadczenia bezpieczeństwa przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Po drugie, w dniu ogłoszenia decyzji o rozpoczęciu procesu odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI, na czym bardzo zależało byłemu już szefowi BBN. Cenckiewicz może więc teraz z dumą przekonywać, że „poniósł” zwycięstwo i winić za swoją decyzję Donalda Tuska.

Źródło: Newsweek

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *