Zwrot akcji! Jednak nie USA, Ziobro wyjedzie do TEGO kraju?! „Jeśli koledzy zechcą go przytulić…”
screen/ wPolsce24
Na Węgrzech zmieniła się władza, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski szukają więc „planu B”. Czyżby Ziobro znalazł już sobie nowy kraj na „bezpieczną przystań”?
Węgrzy powiedzieli „dość” rządom Viktora Orbana i jego partii Fidesz. Miażdżące zwycięstwo w niedawnych wyborach osiągnęła partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Magyar już dał do zrozumienia, że ci panowie nie mają czego szukać na Węgrzech, gdzie dostali od Orbana azyl.
Co więc zrobią PiS-owscy uciekinierzy? Jaki szykują plan B? Pojawiły się doniesienia o zmianie miejsca ukrycia na inny kraj – na przykład Stany Zjednoczone, bo przecięć PiS podkreśla swoje niby znakomite relacje z administracją Donalda Trumpa. Problem w tym, że azyl w USA to wcale nie jest taka prosta sprawa. Zaangażować musiałoby się zaplecze PiS albo Pałac Prezydencki. A to za dużo roboty, bo Ziobro i Romanowski są teraz dla prawicy bardziej obciążeniem, niż atutem.
– Karol Nawrocki i jego otoczenie nie zamierzają walczyć o Ziobrę. Uważają, że były minister okazał się tchórzem, uciekając na Węgry, i nie mają zamiaru prosić Donalda Trumpa o przysługę w jego sprawie. Również wśród polityków PiS utrzymujących dobre relacje w USA, Ziobro nie ma wielu przyjaciół – pisała dziennikarka „Newsweeka” Dominika Długosz. W podkaście „W związku ze śledztwem” Długosz wraz z Mariuszem Gierszewskim kontynuowała temat „planu B” Zbigniewa Ziobry. Według informacji, do których dotarli dziennikarze, w grze jest nowy kierunek.
– Mówiliśmy państwu, że Zbigniew Ziobro mógłby myśleć o wylocie do Stanów Zjednoczonych, być może do Serbii, żeby poszukać tam jakiegoś spokojnego miejsca po zmianie władzy na Węgrzech. Ale nasze różnego rodzaju wiewiórki mówią, że to są w ogóle nie te kierunki – mówiła Długosz. A co to za kierunek? Chodzi o… Turcję. Jak wskazał Gierszewski, w Turcji „jest bogata reprezentacja różnych środowisk polskich, głównie związanych z prawicą”.
– [Ziobro] miałby się gdzie zatrzymać, jeśli koledzy zechcą go przytulić – wskazała Dominika Długosz.
Teoretycznie Ziobro i Romanowski mogliby… postarać się o węgierskie obywatelstwo. Na Węgrzech istnieje pewna nadzwyczajna ścieżka uzyskania paszportu.
– Ten przepis mówi o osobach, które mogą dostać obywatelstwo Węgier z uwagi na interes państwa węgierskiego. Cokolwiek by to znaczyło – opisuje w rozmowie z „Faktem” dr hab. Marcin Czyżniewski. PiS-owcy musieliby się jednak spieszyć, bo zgodnie z tamtejszym prawem, o przyznanie obywatelstwa dla uciekinierów musiałby zawnioskować minister spraw wewnętrznych. Wciąż jest nim człowiek Orbana. Inauguracyjna sesja Zgromadzenia Narodowego, na której TISZA przejmie władzę, odbędzie się najpewniej około 10 maja.