Republika domaga się kasy od widzów, wkurzony Kłeczek aż chwycił za telefon! „Do końca miesiąca tak nie dociągniemy” [WIDEO]

– Proszę wspierać naszą telewizję, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić – mówił zdenerwowany Miłosz Kłeczek i pokazywał na telefonie finansowy wykres. Pracownik Telewizji Republika był wręcz zły na widzów, którzy mają czelność nie przelewać na wskazane konto.

TVPiS przeniosło się do Republiki

O Telewizji Republika mamy jak najgorsze zdanie. To spadkobierczyni TVPiS, która osiągnęła już podobny poziom jeśli chodzi o absurdalne „paski grozy”, a jej pracownicy znakomicie odnajdują się w przekazie płynącym z Nowogrodzkiej. W sumie nie ma się co dziwić, bo stacja dowodzona przez Tomasza Sakiewicza przyjęła na swój pokład ludzi, którzy dawali swoją twarz i nazwisko ściekowi, który stworzył przy Woronicza Jacek Kurski. Danuta Holecka, Edyta Lewandowska, Michał Rachoń czy Adrian Klarenbach mają więc doświadczenie w udawaniu niezależnych mediów.

Telewizja Republika dzień po dniu i godzina po godzinie ładuje swoim widzom w głowy pis-owską propagandę: straszy Niemcami, imigrantami, Tuskiem, jak trzeba to Unią Europejską i środowiskiem LGBT. A ponieważ zbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to za chwilę pewnie na ekranie pojawi się Sakiewicz i znowu będzie ostrzegał przed Jerzym Owsiakiem i przekonywał, że zamiast na fundację, lepiej wpłacić na wóz transmisyjny albo oświetlenie studia. I jeszcze to nazywanie siebie „Domem Wolnego Słowa”. Śmiech przez łzy.

I choć Tomasz Sakiewicz na każdym kroku przekonuje, że jego stacja ma się świetnie, życie weryfikuje te opowieści. Telewizja Republika przez cały czas apeluje do widzów o finansowe wsparcie. O ile nas pamięć nie myli, zbierano już na wóz transmisyjny, na oświetlenie, na studio. Ostatnio do widzów zaapelował też z anteny Miłosz Kłeczek i był wyraźnie zły na biernych widzów. No, bo skoro oglądają jego starania, to w końcu powinni wpłacać!

Oglądacie, a nie wpłacacie!

– Szanowni państwo, wykresy oglądalności nam rosną. Tylko jeden wykres nam nie rośnie. Przed chwilą dostałem taki wykres, który mnie bardzo martwi – powiedział Miłosz Kłeczek, po czym pokazał widzom ekran swojego telefonu, na którym miał być pewien niepokojący wykres.

– Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla telewizji Republika, jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy. Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia to za wczoraj wynik, państwo zareagowali. A dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa. Więc teraz prosiłbym uprzejmie tych z państwa, którzy mogą, dla których to nie będzie zbyt duży ciężar finansowy, aby wziąć telefony w dłoń. Zeskanujcie QR kod. Proszę wspierać naszą telewizję, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić – podsumował.

Źródło: Telewizja Republika

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *