Napisał o chorobie Hołowni, ostra reakcja byłego marszałka. „Jacku, postąpiłeś podle”
Screen: Rymanowski live yt
Dziennikarz Jacek Nizinkiewicz poinformował, że Szymon Hołownia zmaga się z depresją. – Choroba to nie towar, choremu się towarzyszy, nie plotkuje o nim – odpowiedział były marszałek Sejmu. Autor tekstu broni się i przekonuje, że nie miał złych intencji.
Ograniczył działalność publiczną
Jesienią 2025 r. Szymon Hołownia odpalił polityczną bombę. Ówczesny lider Polski 2050 i marszałek Sejmu zakomunikował, że kończy z polską polityką i gdy przestanie pełnić funkcję marszałka, rozpocznie karierę międzynarodową. Taki przynajmniej był plan. – Temat wsparcia humanitarnego znam lepiej, niż politykę, bo zajmowałem się nim dwa razy dłużej, rozwijając moje fundacje na całym świecie – przekazał w mediach społecznościowych i skupił się na szukaniu nowego zajęcia.
W decyzji o potencjalnym odejściu z polityki byłemu marszałkowi Sejmu pewnie „pomógł” wynik osiągnięty w wyborach prezydenckich, sondaże, w których Polska 2050 nie przekracza pięciu procent i rozpad Trzeciej Drogi. Sam Hołownia też sobie nie pomagał i zawiódł część wyborców np. spotykając się w nocy z politykami PiS.
Teraz o Szymonie Hołowni znowu jest głośno. Wszystko za sprawą tekstu Jacka Nizinkiewicza z „Rzeczpospolitej”. Dziennikarz w tekście poświęconym walce z depresją (23 lutego wypada Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, który został ustanowiony przez Ministerstwo Zdrowia w 2001 r.) napisał, że polityk zmaga się z tą chorobą. Wg. dziennikarza Hołownia miał podjąć leczenie i ograniczyć aktywność publiczną. „Możliwe też, że stąd niektóre wybory, decyzje, zmienność, reakcje, opinie” — czytamy.
Dziennikarz się broni
Tekst Nizinkiewicza spotkał się ze zdecydowaną reakcją Hołowni, który napisał, że „wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory”. Z tego powodu publikację „Rzeczpospolitej” określa mianem „nowotworu dziennikarstwa”. – Jacku, postąpiłeś podle. Oby, wszyscy ci, którzy w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją, odważają się wyjść z kręgu cierpienia, szukają swojej nadziei, NIGDY dla NIKOGO nie stali się przedmiotem politycznej gry, towarem, przypadkiem do kazania, tekstu czy ploteczek – napisał były marszałek Sejmu.
– Zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły. Chcę wierzyć, że zamiast zdzierać ze mnie bandaże i pokazywać je tłumom, będziesz odtąd raczej tymi samymi rękami trzymał za mnie kciuki – podsumował Hołownia. Jacek Nizinkiewicz odpowiedział na wpis polityka. Dziennikarz tłumaczy, że nie miał złych intencji. – To nie jest artykuł przeciwko Szymonowi Hołowni, a kto śledzi moją pracę, ten wie, że jego pojawienie się w polityce uważam za wartość dla niej dodaną – wytłumaczył w rozmowie z Onetem.
Źródło: Onet, rp.pl