Pojechali na wieś Ziobry, tak mówią o nim mieszkańcy. „Mieliśmy nieprzyjemności”
Zbigniew Ziobro/YouTube
Mieszkańcy wsi, w której rodzina Ziobry ma dom, oddychają z ulgą. Po wyjeździe polityka zrobiło się spokojniej. Od czasu, gdy Ziobry nie ma, to wieś przestali najeżdżać dziennikarze i politycy.
Zbigniew Ziobro i jego żona wraz z dziećmi, wyjechali na Węgry. Sytuacja w małej wsi Jeruzal w województwie Łódzkim wyraźnie się uspokoiła. Mieszkańcy, z którymi rozmawiał reporter „Faktu”, mówią, że byli zmęczeniu medialnym hałasem. Dom w Jeruzalu przez większą część roku pozostawał pusty. Były szef resortu sprawiedliwości w rządzie PiS, traktował go jak letnią rezydencję. Mieszkańcy podkreślają, że sam Ziobro nie wchodził w interakcje z sąsiadami. Ograniczał swoje kontakty z do sporadycznych wizyt w sklepie spożywczym.
– Nikt panu się przed kamerą nie wypowie. Ludzie mają dość mediów, zwłaszcza że mieliśmy nieprzyjemności z tego powodu – tłumaczyła jedna z mieszkanek, w rozmowie z reporterem „Faktu”.
Dodała zarazem, że ludzie są zmęczeni obecnością mediów. Domysły i pytania dziennikarzy wywoływały irytację, a wiele osób wyraźnie dawało do zrozumienia, że chce zwykłej, spokojnej codzienności. „Nie interesuje nas ta sprawa”, rzucali sąsiedzi, sugerując, by szukać Ziobry w telewizji, a nie w Jeruzalu.
– Nie chodził z nikim na ryby, a on nie uczestniczył w lokalnych spotkaniach, a swoją obecność w wiosce ograniczał do minimum – mówi kolejny z sąsiadów polityka.
Po wyjeździe Ziobry mieszkańcy mają nadzieję, że cisza i spokój wrócą na dobre. Od miesięcy media, reporterzy oraz kamery kojarzyły im się z jego osobą. Teraz, po decyzji o azylu i nieobecności Ziobry, sytuacja wygląda, tak jak oni sobie tego życzą.
– Tak jak było przed jego przeprowadzka tutaj – mówi jedna z mieszkanek i zarazem prosi o anonimowość w obawie przed kłopotami ze strony byłego szefa resortu sprawiedliwości.
Dom polityczny w Budapeszcie
Decyzja Zbigniewa Ziobry o przyjęciu azylu politycznego na Węgrzech, którą potwierdził sam polityk oraz jego pełnomocnik, oznacza, że najbliższe miesiące spędzi poza granicami kraju. Prokuratura stawia mu 26 zarzutów karnych, które mogą zakończyć się wyrokiem więzienia.
Azyl polityczny na Węgrzech, zapewne opóźni powrót Ziobry i jego rodziny do Jeruzalu na dłużej. Przypomnijmy, że azylem jest objęta także Patrycja Kotecka-Ziobro, żona byłego ministra. Jak podkreślają mieszkańcy, to jest dobra wiadomość dla nich, nie ze względów politycznych, ale po prostu „dla świętego spokoju”, jak dodaje jeden z nich.
Źródło: Fakt