W PiS złapali się za głowy! Szczery Terlecki brutalnie skrytykował partyjnego kolegę. „Był słabym…”

Post europosła Mariusza Kamińskiego, w którym groził on Donaldowi Tuskowi, sprawił, że w PiS wszyscy złapali się za głowy. Partyjnego kolegę brutalnie skrytykował Ryszard Terlecki.

W PiS mają dość ekstremistów?

3 stycznia służby USA aresztowały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Po tym wydarzeniu europoseł PiS Mariusz Kamiński opublikował w serwisie X post, w którym groził polskiemu premierowi. – Zobacz Donald Tusk, jak kończą dyktatorzy – napisał, sugerując, że premier polskiego rządu powinien zostać uprowadzony przez amerykańskie służby. Nawet w PiS mają świadomość, że ich partyjny kolega przesadził i próbują bagatelizować temat.

— To żart taki. Niektórzy żarty biorą za poważną wypowiedź — skomentował post europosła były wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. A potem niespodziewanie przeszedł do ataku. — Kamińskiego jakoś mało uważnie czytam. Nie trząsł partią, tylko ministerstwem. Mam swoje zdanie na temat jego działalności. Bardzo go lubię, tylko był słabym ministrem – brutalnie ocenił partyjnego kolegę.

Wpisuje się to w szerszy kontekst: Terlecki miesiąc wcześniej też powiedział publicznie, że w PiS nie dzieje się dobrze i to wina niektórych polityków. — Tracimy na wewnętrznych wojnach frakcji, które się teraz coraz ostrzej ścierają — tłumaczył 3 grudnia.

Oberwało się nawet Zbigniewowi Ziobrze, który ucieka przed polską prokuraturą. – To oczywiście nas topi – nie krył Terlecki.

Nie tylko on ma już chyba dość ekstremistów pokroju Mariusza Kamińskiego, który w wyniku ostatnich wyborów władz PiS stracił fotel wiceprezesa ugrupowania. Jego post, w którym porównał Maduro z Tuskiem nie spodobał się wielu osobom. — To nam przypina łatkę oszołomów — tłumaczył w rozmowie z Fakt.pl jeden z polityków z Nowogrodzkiej.

Terlecki stracił zaufanie swojego idola?

Kluczowe jest to, po której stronie stoi Jarosław Kaczyński. Sam Terlecki przez wiele lat był w gronie jego najbliższych współpracowników, ale kilka miesięcy temu coś się zmieniło: latem ponoć stracił zaufanie prezesa. Powód? Rzekomy brak wiary w zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich (co nie powinno wtedy dziwić). O tym, że jego zdaniem szef IPN nie poradzi sobie w boju, Terlecki miał otwarcie powiedzieć w prywatnej rozmowie z liderem PiS – dowiedział się „Newsweek”. Jak widać, z Kaczyńskim lepiej nie być szczerym, a jedynie mówić mu to, co chce usłyszeć.

Źródło: TVP Info, Fakt.pl

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *