Boże Narodzenie tuż tuż, Kaczyński ma już plany. Kuzyn prezesa wszystko ujawnił! „Jarek spędzi święta…”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość
Jarosław Kaczyński tymczasowo opuścił swój dom na Żoliborzu. Prezes PiS nie wróci do domu na Boże Narodzenie. Jak więc spędzi tegoroczne święta?
Jak Kaczyński spędzi święta?
Jarosław Kaczyński mieszka na warszawskim Żoliborzu w części bliźniaka. Przez długi czas miał spokój, bo druga część budynku była niezamieszkana. Wszystko zmieniło się w ostatnich tygodniach. Nieruchomość została kupiona przez rodzinę, która wkrótce wprowadzi się do nowego domu i będzie mieszkać z prezesem PiS przez ścianę. Ale przeprowadzkę poprzedza głośny remont. Prace okazały się na tyle uciążliwe dla polityka PiS, że ten postanowił tymczasowo się przeprowadzić.
Okazuje się, że Kaczyński zamieszkał ze swoimi kotami u krewnego – artysty Jana Marii Tomaszewskiego.
– Znamy się jak łyse konie, ponad 70 lat! Jarek może zostać u mnie ile chce – mówił w rozmowie z „Super Expressem” Tomaszewski. – Jarek wziął ze sobą koty, kiedy do mnie się przeprowadzał. I te koty nas terroryzują. Biegają jak szalone po mieszkaniu, jest wesoło – opowiadał z uśmiechem kilka dni później. Jak zapewniał, atmosfera w domu jest bardzo dobra.
– Dobrze się nam razem mieszka. Każdy z nas ma swoją pracownię. Ja wieczorami maluję. Jarek zaś pisze i czyta – opowiadał cioteczny brat Jarosława Kaczyńskiego. – Jarek sam robi sobie jajecznicę. Każdy robi swoją, czyli ja sobie i on sobie. Nie szykuję mu jajecznicy – ujawnił też.
Teoretyczne prace remontowe na Żoliborzu powinny zakończyć się do świąt Bożego Narodzenia. Okazuje się jednak, że Jarosław Kaczyński pozostanie na święta w domu ciotecznego brata.
– Jarek spędzi święta u mnie – powiedział „Super Expressowi” Jan Maria Tomaszewski.
Dotarli do nowej sąsiadki
Dziennikarze „Faktu” dotarli do nowej właścicielki połówki żoliborskiego bliźniaka. Jak tłumaczy, decyzja o zakupie nie miała nic wspólnego z sąsiedztwem jednego z najpotężniejszych polityków w Polsce.
– To mała dzielnica i takich ofert naprawdę nie ma dużo. Ten dom odpowiadał nam pod względem metrażu i lokalizacji – podkreśla kobieta. Dodaje, że rodzinie zależało na pozostaniu na Żoliborzu, gdzie dzieci chodzą do szkoły.
Źródło: Super Express