Tarczyński bawił się z „Dżoaną” Krupą, w TVN burza. „Będzie musiała się wytłumaczyć”

Dominik Tarczyński przez lata wojował z TVN, ale Joannę Krupę chętnie przytula. Szefostwo stacji nie jest zachwycone upublicznieniem tej relacji.

To dlatego przegrał z Nawrockim

Był taki moment w tzw. prekampanii wyborczej, gdy wydawało się, że Dominik Tarczyński doskoczył do pisowskiego peletonu i pedałuje w kierunku mety z napisem „kandydat na prezydenta”. Europoseł , wyraźnie zafascynowany Donaldem Trumpem (był nawet na jednym z jego wieców wyborczych), pewnie już widział siebie jadącego Krakowskim Przedmieściem w kierunku Pałacu Prezydenckiego i planował pierwszą zagraniczną wizytę u swojego idola. Na marzeniach się jednak skończyło.

– Jarosław Kaczyński z tego drwi. Uważa, że Dominikowi Tarczyńskiemu uderzyła woda sodowa – mówił w rozmowie z Wprost współpracownik prezesa PiS, gdy zapytano go, czy Tarczyński był rozważany jako potencjalny kandydat. Kaczyński, jak wiadomo, postawił ostatecznie na Karola Nawrockiego, a dalszą historię znamy doskonale.

Co ciekawe, Tarczyński przyznał, że odpadł z wyścigu o prezydenturę, bo wymarzony kandydata Kaczyńskiego powinien mieć żonę. A pan Dominik jest singlem, choć ma sprecyzowane wyobrażenie wymarzonej wybranki. — Chciałbym, aby moja kobieta pachniała, aby była piękna, aby miała pasję, aby je realizowała, aby pracowała, ale aby nie była facetemwyliczał w podcaście Żurnalisty.

TVN jest „be”, ale „Dżoana” jest ok

Teraz w sieci huczy od plotek, bo paparazzi przyłapali Joannę Krupę i Dominika Tarczyńskiego na czułych gestach, w sieci pojawił się też krótki film ze wspólnej imprezy gwiazd „Top Model”, w której brał udział polityk PiS. Krupa i Tarczyński odmawiają komentarza ws. relacji, jaka ich łączy. To akurat miła odmiana po innej gwieździe prawicy, Mariannie Schreiber.

A co na to wszystko TVN? W końcu jedna z twarzy tej stacji być może nawiązała bliższą relację z politykiem, który od lat marzy, by TVN zniknął z telewizyjnej mapy. No, wygląda na to, że na Wiertniczej zachywceni nie są.

– Od rana było wielkie poruszenie. Nikt nie wiedział ani o tym spotkaniu, ani tym bardziej o tej znajomości – zdradziła Plejadzie osoba z otoczenia modelki. – Joanna może mieć relację z kim chce, ale stacja nie ma wątpliwości co do tego, że akurat w tym przypadku powinna zachować to dla siebie i nie pokazywać się z panem Tarczyńskim publicznie – dodał informator serwisu. (…) Pewne jest, że Joanna prędzej czy później zostanie przez kogoś przyciśnięta i będzie musiała się wytłumaczyć – podsumował rozmówca Plejady.

Źródło: Plejada.pl

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *