Bąkiewicz przerwał milczenie! Zrobił z siebie ofiarę i wylewnie dziękował Dudzie. „Stanął pan w obronie prawdy”
screen/ telewizjapolska24 YT
Robert Bąkiewicz wylewnie dziękuje Andrzejowi Dudzie za ułaskawienie. Narodowiec opublikował obszerny wpis, w którym wręcz robi z siebie ofiarę.
Bąkiewicz ułaskawiony
Robert Bąkiewicz został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki Katarzyny Augustynek, znanej jako „Babcia Kasia”. Narodowiec miał odbyć karę w postaci prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie przez rok oraz wypłacić 10 tys. złotych nawiązki na rzecz poszkodowanej. To były jeszcze rządy PiS, więc wszczęto procedurę ułaskawieniową, a Bąkiewiczowi wstrzymano wykonywanie kary. Tę decyzję uchylił Adam Bodnar dopiero 10 lipca. A już 11 lipca Andrzej Duda… podpisał decyzję o darowaniu Bąkiewiczowi kary ograniczenia wolności.
– Uważam, że ułaskawienie R. Bąkiewicza, winnego dokonania bulwersującego przestępstwa – co stwierdziły sądy obu instancji – godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości – dosadnie skomentował decyzję prezydenta Prokurator Generalny Adam Bodnar.
Narodowiec wylewa żale
Tymczasem Robert Bąkiewicz przekonuje, że to… on jest ofiarą całej sytuacji. Niesławny narodowiec opublikował na platformie X obszerny wpis, w którym wylewnie dziękuje Andrzejowi Dudzie i żali się na niesprawiedliwość.
– Z napastnika zrobiono ofiarę, a ze mnie – próbowano zrobić przestępcę i agresora. To symbol czasów, w których „wolne sądy” potrafią działać na polityczne zlecenie, a nie w imię sprawiedliwości – napisał Bąkiewicz. Dalej przekonywał, że w wydarzeniu, za które został skazany, „nie doszło do żadnego czynu zabronionego”, a wszystko „nie doszło do żadnego czynu zabronionego”.
– Byłem i jestem osobą niewinną. Moje działania miały na celu obronę ładu, godności i zasad, które próbowano brutalnie zadeptać przez rewolucyjną, agresywną tłuszczę – dalej robi z siebie ofiarę Bąkiewicz. – Dziękuję za odwagę, za mądrość i za jasny sygnał, że Polska nie może być krajem, w którym niewinni są skazywani, a chuligani wynoszeni na piedestały – skwitował. Wylewnie dziękował też Andrzejowi Dudzie.
– Panie Prezydencie – swoją decyzją nie tylko stanął Pan w mojej obronie, ale przede wszystkim w obronie prawdy, sprawiedliwości i wszystkich tych, którzy dziś są bezprawnie ścigani za wierność takim wartościom jak Bóg i Ojczyzna – napisał patetycznie. Bąkiewicz myśli, że podczepienie się pod „takie wartości, jak Bóg i Ojczyzna” uszlachetnia jego czyny. Prawda jest niestety inna – on swoją postawą tylko szkodzi tym, którzy naprawdę je wyznają.
Dziękuję Panie Prezydencie! 🇵🇱
Serdecznie dziękuję Prezydentowi Andrzejowi Dudzie za akt ułaskawienia mnie w sprawie rzekomego sprawstwa kierowniczego naruszenia nietykalności cielesnej osoby znanej opinii publicznej jako tzw. „Babcia Kasia” – Katarzyny Augustynek. Osoby…
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) July 15, 2025